Fot. Tumisu na Pixabay
Netflix wita ponownie kultowy film z 1992 roku. Dzieło szczyci się nie tylko świetnymi ocenami krytyków i recenzentów, ale również kapitalną ścieżką dźwiękową.
Ostatnie nowości na Netflix mogą się podobać. Jak już wspomniałem we wcześniejszej wiadomości, tych nie ma zbyt wiele, jednak są na tyle solidne, że wielu z Was powinno znaleźć coś dla siebie.
Najpierw pisałem o kapitalnym thrillerze Sci-Fi, w którym jedną z głównych ról odegrał Jake Gyllenhaal. Później informowałem o kultowej animacji, w której jednym z aktorów głosowych był Mel Gibson.
Obie produkcje wyróżniały się niezłymi ocenami widzów i recenzentów, dlatego jeśli ktoś z Was szuka czegoś nowego na przyszły seans, to zachęcam do zerknięcia w poprzednie wiadomości.
Jeśli jednak wcześniej wymienione pozycje nie są tym, czego oczekujecie, to być może spodoba Wam się kolejna propozycja, która ponownie zasiliła serwery usługi.
Jest nią oczywiście „Ostatni Mohikanin” z 1992 roku. Reżyserią omawianego obrazu zajął się Michael Mann.
Myślę, że stwierdzenie, jakoby „Ostatni Mohikanin” był dziełem kultowym, nie jest żadną przesadą. To kapitalny film, który cieszy się świetnymi ocenami nie tylko recenzentów, ale również widzów. Dzieło wsławiło się również ścieżką dźwiękową, która cieszy się uznaniem po dziś dzień.
Zacznijmy jednak od tych drugich, bowiem to w końcu my należymy do tej grupy. Na IMDb film zyskał 7.7 na 10. Trzeba przyznać, że ocena jest całkiem przyzwoita. Szkoda jednak, że składa się jedynie z 181 tysięcy not.
Sytuacja wygląda niemal identycznie na Rotten Tomatoes. Ten serwis wskazuje, że według widzów, film zasłużył na 88%. Mowa o całkiem sporej grupie, bo składającej się z ponad 100000 osób. Jeszcze większe uznanie widzimy ze strony krytyków. Branych pod uwagę jest tylko 48 recenzji, jednak te wskazują na imponujące 94%.
Pozostało nam jeszcze przyjrzeć się sytuacji panującej na Metacritic. Na szczęście film nie musi się wstydzić ocen uwzględnionych przez tę platformę, bowiem wskazuje ona, że według krytyków uzyskaną oceną jest 76 na 100. Jeśli chodzi o widzów, to jest jeszcze lepiej – dzieło posiada 8.1 na 10.
Skoro już wiemy, jak film radzi sobie w oczach widzów i recenzentów, warto byłoby pochylić się nieco nad fabułą. Nie będziemy oczywiście opisywać jej bardzo szczegółowo. Chodzi wyłącznie o krótki zarys.
Netflix podaje, że akcja dzieje się na tle konfliktu między Francuzami a Brytyjczykami. Sokole oko ratuje z zasadzki Huronów siostry Munro.
Na ekranie możemy zobaczyć takie osoby jak Daniel Day-Lewis, Madeleine Stowe, Russell Means, Eric Schweig, Jodhi May, Steven Waddington, Wes Studi, Maurice Roëves, Patrice Chéreau oraz Edward Blatchford.
Źródła: Upflix, IMDb, Rotten Tomatoes, Metacritic, Netflix
Zobacz również:
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Microsoft szykuje wydarzenie, które może być jednym z najważniejszych momentów w roku. Oficjalnie wiemy już,…
"The Boys" przez lata było serialem, który pluł nam w twarz, a jeszcze nam się…
Play obniża cenę światłowodu z telewizją przez rok. Do tego dorzuca HBO Max lub Eleven…
Legendarne głośniki, gwarantujące przestrzenny dźwięk i znakomitą jakość! Logitech Z906 w niższej cenie - zdecydowanie…
Jeden z najlepiej wycenionych telewizorów OLED z 2025 roku doczekał się ULTRA promocji! Hitowy Samsung…
FC Barcelona i Olympique Lyon zagrają w finale Ligi Mistrzyń UEFA 2025/26. Podpowiadamy o której…
Komentarze
Było by miło, gdyby szanowny komentator najpierw podał tytuł, potem zaś wymądrzał się w omówieniu filmu. A tak, to mamy kilka zagadek do rozwikłania. Irytujące.
Wydaje mi się, że nagłówek w samym środku tekstu dość bezpośrednio zdradza, o jakim filmie mowa. Mimo wszystko dziękuję za komentarz i pozdrawiam :)