Odbiłem się od serialu „Stamtąd” i nie wiem czy do niego wrócę

Serial „Stamtąd” to jeden z najgłośniejszych seriali ostatnich tygodni. Produkcja jest wciągająca, ale zdecydowanie nie dla każdego.

Popularność serialu jest jak najbardziej uzasadniona, a motyw upiornych potworów w ludzkiej formie kuszących swoje ofiary po zmroku, to coś, co może skutecznie budować napięcie. Jednak uważam, że konstrukcja fabularna serialu jest mocno przekombinowana, co objawia się dopiero w późniejszym etapie rozwoju akcji.

O co chodzi w „Stamtąd”?

W „Stamtąd” śledzimy losy grupy pechowych ludzi, którzy w niewyjaśnionych okolicznościach utknęli w tym samym miejscu — upiornym miasteczku, z którego nie da się uciec. Żeby tego było mało, po zmroku na polowanie wychodzą potwory, które mają zdolność przybierania różnych postaci, tak aby skuteczniej zwabić swoje ofiary.

Jedyną opcją na skuteczne schronienie przed owymi upiorami, to silna wola oraz dom zabity deskami z wywieszonym kamiennymi talizmanami na drzwiach, których ochronną moc odkrył szeryf miasteczka.

Podobnie jak np. w „The Walking Dead” ciekawych bohaterów wraz z rozwojem akcji ubywa, aby zastąpić ich nowymi, często dużo nudniejszymi kreacjami.

Głównym celem większości mieszkańców serialowego „wariatkowa” jest ucieczka z przeklętego miejsca, ale wszystkie próby kończą się jak na razie fiaskiem.

Dlaczego odbiłem się od „Stamtąd”?

Na początku podobnie jak wielu internautów, których opinie miałem przeczytać byłem wkręcony na maksa. Strasznie spodobał mi się pomysł na serial, dobrze napisane postacie oraz sam klimat i sceneria.

Wraz z rozwojem akcji zauważyłem jednak pewien powtarzalny schemat: kiedy licznik śmierci mieszkańców na wskutek rozszarpania przez upiory był dostatecznie wysoki, i takie sceny po prostu się nudziły, twórcy wymyślali coraz to nowsze intrygi, które jednak mnie nie kupiły.

W serialu szeryf „Boyd” spotkał w jakiejś piwnicy leśnego dziadka przykutego łańcuchami do ściany, który podrapał go, przekazując mu coś, co przypominało przeklętą krew.

To, co stało się dalej, przelało szalę goryczy i przestałem oglądać serial. Sny na jawie i denerwujący typ z dronem to po prostu gwoździe do trumny dla tego serialu.

Jest to oczywiście moja opinia, która może być totalnie powierzchowna i niewykluczone, że wrócę dokończyć „Stamtąd” podobnie jak wróciłem do TWD, ale na ten moment muszę odpuścić tę produkcję, jednocześnie oceniając pierwszy sezonu na mocne 8/10.

„Stamtąd” obejrzysz na Max, Netflix (1 sezon) oraz na Playerze.

Źródło: własne

Jan S.

Najnowsze artykuły

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026

GTA 6 na Nintendo Switch 2? Padła pierwsza odpowiedź. Nie wszystko jest takie oczywiste

Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…

10 października 2026

PS5 zmieni menu główne! Sony wprowadzi tam coś zaskakującego

Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…

10 października 2026