Mimo rekordowych wyników, „Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi” zniknie z kin po zaledwie 18 dniach. Film trafi na VOD już w czerwcu, co nie wszystkim się podoba. Początkowo film nie miał nawet trafić do kin.
Sukces szóstej części „Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi” zaskoczył chyba nawet samych twórców. Produkcja zebrała w kinach zarówno fanów serii, jak i tych, którzy mieli ochotę na dobry horror – niekoniecznie pamiętając, co działo się w pozostałych częściach.
Kinowy sukces 6. części zaskoczeniem… producentów
Udany zwiastun zrobił swoje – świetnie zareklamował kinową nowość, która jak na szóstą z kolei część historii nie ma powodów do wstydu. W weekend otwarcia produkcja zarobiła aż 51 milionów dolarów w Stanach Zjednoczonych. Podobną kwotę zarobił także na rynkach zagranicznych. Ku zaskoczeniu samych twórców okazało się to najlepszym wynikiem w historii całej krwawej serii.
Warner Bros. z sobie tylko znanych powodów postanowił jednak ekspresowo zakończyć kinową dystrybucję filmu. Zaledwie kilkanaście dni po premierze „Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi”, film trafi już na platformy VOD, a tym samym zniknie także z kin. Taka wiadomość nie wszystkim przypadła do gustu.
„Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi” na VOD już w czerwcu
Wygląda jednak na to, że nie ma już odwrotu. 6. odsłona serii trafi na VOD już w czerwcu. Co ciekawe, pierwotnie ta część w ogóle nie miała ukazać się w kinach, a od razu trafić do serwisu streamingowego Max.
Fani serii mają jeszcze ostatnie dni na to, by zapoznać się z filmem w niepowtarzalnym kinowym klimacie. Tych, którzy nie chcą jednak wychodzić z domu, ucieszy wiadomość, że już niedługo „Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi” będzie można obejrzeć w zaciszu domowym. Na start jednak najpewniej obejrzymy film tylko za dodatkową opłatą. Na darmowy seans na Max trzeba będzie poczekać nieco dłużej.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








