Fot. starwars.com
Ryan Reynolds ma odważny pomysł na przyszłość Disney – chce stworzyć film w uniwersum Star Wars, który mógłby zaskoczyć widzów swoją brutalnością. Czy R-rated produkcja od Disneya to krok w stronę mroczniejszego kina superbohaterskiego?
Ryan Reynolds, znany przede wszystkim z roli Deadpoola, nie ukrywa swojego zainteresowania kontrowersyjnymi i odważnymi projektami filmowymi. Po sukcesie Deadpoola i Wolverine’a w wersji R-rated, aktor zwrócił się ku Disney z propozycją stworzenia filmu, który również mógłby zostać oceniony kategorią R.
Jego pomysł? R-rated film w uniwersum Star Wars, który zaskoczyłby widzów i wprowadził do tego popularnego świata bardziej mroczną i emocjonalną fabułę.
Kategoria wiekowa R, stosowana w USA, oznacza, że film przeznaczony jest dla widzów powyżej 17. roku życia. Produkcja w tej kategorii zawiera zazwyczaj wulgaryzmy, przemoc, nudity lub inne kontrowersyjne treści, które nie są odpowiednie dla młodszych widzów. Reynolds jednak podkreśla, że nie chodzi mu o „wulgarną brutalność”, lecz o emocjonalną głębię, którą R-rating mógłby wprowadzić do znanych uniwersów filmowych.
Reynolds, który ma na swoim koncie niezliczoną liczbę hitów, w tym takie produkcje jak Deadpool 2, X-Men Origins: Wolverine, The Hitman’s Bodyguard czy Pokémon: Detective Pikachu, od lat zdobywa serca fanów.
Deadpool i Wolverine
Warto wspomnieć, że jego kariera nabrała nowego tempa po premierze Deadpoola, który stał się jednym z najważniejszych filmów w historii kina superbohaterskiego, przełamując konwencje i wykraczając poza utarte schematy Marvela.
W wywiadzie udzielonym na łamach The Box Office Podcast, Reynolds nie ukrywał, że jego pomysł na film R-rated w uniwersum Star Wars nie musi sięgać po kultowych bohaterów, ale raczej wykorzystywać mniej znane postacie.
Jego pomysł zakłada wykorzystanie tej kategorii wiekowej jako „konia trojańskiego” dla głębszych emocji.
„Chciałbym, aby film ten zaskoczył widzów, by pokazać, że Star Wars może mieć również mroczniejszą stronę,” mówi Reynolds. „Nie chodzi o wulgarność, ale o emocje, które mogłyby wyjść na pierwszy plan.”
Aktualnie Reynolds nie planuje angażować się bezpośrednio w rolę aktorską w takim projekcie, choć nie wyklucza, że może wziąć na siebie rolę producenta lub scenarzysty.
Zamiast grać w tym filmie, chce skupić się na produkcji, co pozwoli mu wprowadzić bardziej eksperymentalne podejście do znanych universów, które mimo swojego ogromnego sukcesu, nie zawsze miały szansę na zaskoczenie widza.
Chociaż pomysł Reynolds’a może budzić kontrowersje, warto przyjrzeć się, jak Disney radzi sobie z eksperymentami w przeszłości, zwłaszcza w świetle ogromnego sukcesu mroczniejszych odcinków filmów MCU. Czy zatem R-rated film w uniwersum Star Wars to przyszłość, którą chcieliby zobaczyć widzowie? Czas pokaże.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…