Jeśli po finale drugiego sezonu „The Last of Us” czujesz pustkę, sięgnij po te 5 polecanych przeze mnie seriali. Łączy je klimat postapo, napięcie i poruszające ludzkie historie. Dostępne są na platformach Netflix, Max i Prime Video.
Spis treści
Za nami finał drugiego sezonu „The Last of Us”, czyli flagowego serialu na platformie Max, który śledziliśmy z zapartym tchem przez ostatnie tygodnie. ten sezon był wyjątkowo emocjonalny i dostarczył wielu wzruszeń, ale nie obyło się bez krytyki tej części. Szczególnie finałowy odcinek nie spotkał się z przychylnością fanów, ze względu na brak napięcia i domknięcia wielu wątków.
Teraz pozostaje nam czekać na trzeci sezon produkcji, który ma pojawić się w 2026 roku. W tym czasie warto zapoznać się z innymi produkcjami, które powinny spodobać się miłośnikom gry i jej ekranizacji.
Zebrałam dla Ciebie pięć seriali, które łączy postapokaliptyczny klimat, ale też skupienie na człowieku – jego strachu, nadziei, relacjach. Oto moje propozycje seriali, które warto obejrzeć po „The Last of Us”.
„The 100” – Netflix
„The 100” to serial dostępny na platformie Netflix, który przenosi nas do świata po nuklearnej apokalipsie. Grupa stu młodych skazańców trafia na zdewastowaną planetę, by sprawdzić, czy da się na niej żyć.
„The 100” to po części teen drama, ale nie brak w niej ciężkich tematów, także dla starszego widza. Przeplatają się tu motywy przywództwa, zdrady i trudnych, moralnych wyborów.
„The Last of Us” i „The 100” łączy postapokaliptyczne tło, walka o przetrwanie i skomplikowane wybory moralne. W The 100 również obserwujemy świat po katastrofie, gdzie młodzi bohaterowie mierzą się z brutalną rzeczywistością, próbując odbudować społeczeństwo i przetrwać w nieprzyjaznym świecie.
Ne Netflix dostępne jest aż 7 sezonów „The 100”. Pomimo tak wielu odcinków, serial wciąż utrzymuje wysoką notę na portalu Filmweb – średnia to aż 7,5 przy niemal 80 tysiącach ocen.
The 100
„Stacja Jedenasta” – Max
Serial „Stacja Jedenasta” dostępny na platformie Max to amerykańska produkcja postapokaliptyczna oparta na powieści Emily St. John Mandel o tym samym tytule.
Serial opowiada o świecie po globalnej pandemii, która niemal całkowicie zdziesiątkowała ludzkość. Akcja toczy się w kilku liniach czasowych – przed pandemią, w jej trakcie oraz wiele lat później – i skupia się na losach różnych bohaterów, których życie w dziwny sposób splata się ze sobą.
To jeden z najbardziej poetyckich seriali o końcu świata i opowieść o tym, co zostaje z człowieka, gdy wszystko inne się kończy. Subtelny, piękny i zostający z widzem na długo po seansie. Z „The Last of Us” łączy go głębia emocjonalna, refleksja nad człowieczeństwem i poruszające portrety bohaterów.
Jeden sezon serialu „Stacja Jedenasta” można oglądać na platformie Max. Przy 3 tysiącach ocen na portalu Filmweb serial uzyskał średnią 6,8.
Stacja Jedenasta
„Fallout” – Prime Video
Serial „Fallout” podobnie jak „The Last of Us”, oparty jest na popularnej serii gier wideo o tym samym tytule i opowiada o postapokaliptycznym świecie zniszczonym przez wojnę nuklearną.
Akcja serialu Prime Video rozgrywa się kilkaset lat po wojnie, która niemal doszczętnie zniszczyła cywilizację. Ludzie, którzy przeżyli, podzielili się na tych żyjących w podziemnych schronach i tych, którzy przetrwali na powierzchni. Serial balansuje na granicy czarnego humoru, groteski i brutalności.
Na ten moment na platformie Prime Video można oglądać tylko jeden sezon serialu, ale już zapowiedziano zarówno drugą, jak i trzecią część. Przy niemal 60 tysiącach ocen średnia to na ten moment aż 7,7.
„Fallout” to jeden z najlepszych seriali ostatnich lat
„The Rain” – Netflix
Serial „The Rain” to nieco inna, bo duńska, bardziej kameralna produkcja Netflixa. Zadebiutowała w 2018 roku i składa się z trzech sezonów. Akcja rozgrywa się w Skandynawii, gdzie śmiercionośny wirus przenoszony przez deszcz zdziesiątkował całą populację.
„The Rain” to skandynawska apokalipsa w minimalistycznym wydaniu. Głównymi bohaterami są brat i siostra, którzy wyruszają na poszukiwanie ojca. Dalej robi się mrocznie, a gęsta atmosfera i klimat zostają z widzem na długo.
Na Netflixie można obejrzeć trzy sezony tej produkcji – serial ma obecnie na portalu Filmweb średnią 5,9 przy 27 tysiącach ocen.
The Rain
„All of Us Are Dead” – Netflix
„All of Us Are Dead” to kolejna produkcja spoza USA. Południowokoreański serial dostępny na platformie Netflix łączy w sobie bardzo graficzne elementy horroru, thrillera, a do tego także dramatu młodzieżowego. Koreański hit zaskakuje zarówno dynamiczną akcją, jak i emocjonalnymi momentami, w sam raz na miarę „The Last of Us”.
Akcja serialu rozgrywa się w fikcyjnym mieście Hyosan w Korei Południowej, gdzie w liceum dochodzi do wybuchu epidemii wirusa zamieniającego ludzi w zombie. Źródłem wirusa jest nieudany eksperyment biologiczny. Grupa uczniów, uwięziona w szkole, musi walczyć o przetrwanie, stawiając czoła nie tylko hordom zombie, ale i własnym lękom.
all of us are dead/ Źródło: Netflix
Na Netflix można oglądać jeden sezon produkcji, ale już zapowiedziano drugą część, która pojawi się jeszcze w tym roku. Przy 10 tysiącach ocen na Filmweb ma obecnie średnią na poziomie 6,9.
Za nami także finał serialu „Ty” i pożeganie z Joe Goldbergiem. Mam kilka propozycji podobnych, trzymających w napięciu seriali, które warto obejrzeć:
Za Tobą finał serialu „Ty”? Te 4 propozycje pochłoną Cię równie mocno
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






