Źródło: Filmweb.pl
Netflix zaskoczył fanów „Cienia i Kości”, anulując serial po 2. sezonie i niszcząc plany na jeszcze ambitniejszy spin-off. Co tak naprawdę stało za decyzją o zakończeniu jednego z najbardziej obiecujących projektów fantasy?
„Cień i Kość” na Netflixie miał spore ambicje. Choć pierwsza seria zebrała solidne oceny w Polsce, gdzie na Filmwebie uzyskała średnią 7,0 na podstawie 21 000 ocen, to niestety przyszłość tego serialu nie rysuje się różowo.
Netflix postanowił anulować serial po 2. sezonie, co zaskoczyło wielu fanów, szczególnie że serial budował solidną bazę wiernych widzów i zapowiadał dalszy rozwój uniwersum Grishaverse.
Jednak to nie wszystko – decyzja o zakończeniu „Cienia i Kości” po 2. sezonie miała fatalne konsekwencje. Zrujnowała ona plany na jeszcze ambitniejszy spin-off zatytułowany „Six of Crows”, który miał być jeszcze lepszą produkcją niż sam serial.
Główne powody anulowania serialu są związane z niezadowalającą oglądalnością w porównaniu do kosztów produkcji. Choć „Cień i Kość” miał wierną grupę fanów, to wysokie koszty produkcji – takie jak efekty specjalne, scenografie i duża obsada – nie zostały w pełni zrekompensowane przez wyniki oglądalności.
Sezon 2 zmagał się również z mieszanymi recenzjami, a jego tempo i zawiła fabuła nie przypadły do gustu wielu krytykom. Co gorsza, anulowanie „Cienia i Kości” zniszczyło plany na spin-off, który miał się skupić na postaci Kaza Brekkera i jego drużynie w Ketterdamie.
W spin-offie miały się znaleźć heistowe przygody, które cieszyłyby się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród fanów mrocznych opowieści o przestępczości i moralnych dylematach. Showrunner, Eric Heisserer, zapowiadał, że serial o Crows miał potencjał, by przewyższyć jakością „Cień i Kość”. Niestety, decyzja o zakończeniu głównego serialu pogrzebała te plany na zawsze.
Fani „Cienia i Kości” są rozczarowani, a autor książek, Leigh Bardugo, wyraziła swój smutek w wywiadach. Zauważyła, że serial miał jeszcze wiele historii do opowiedzenia, a zakończenie tak ważnej produkcji, na której pracowało wielu świetnych twórców, jest wielką stratą.
Niestety, na tym się nie kończy. Zmiana priorytetów Netflixa, który teraz bardziej stawia na szybki zysk i dużą oglądalność, sprawiła, że seriali jak „Cień i Kość” jest coraz mniej. Niestety, produkcje fantasy wymagają ogromnych inwestycji, a kiedy wyniki nie spełniają oczekiwań, nawet najlepiej przyjęte produkcje mogą zostać anulowane.
W przypadku „Six of Crows” pozostaje nadzieja, że inna platforma postanowi kontynuować tę historię. Fani są przekonani, że spin-off mógłby przyciągnąć jeszcze szerszą publiczność, gdyby otrzymał zielone światło. Jednak, jak pokazuje historia „Cienia i Kości”, nic nie jest pewne.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Po tym jak Ayaneo Pocket Micro 2 wyprzedało się w kilkanaście minut za sprawą mikroskopijnego…
Calman Ready trafia na platformę MediaTek Pentonic 800. Więcej telewizorów zyska dokładniejszą i prostszą automatyczną…
Oto najciekawsze i najlepsze filmy dostępne na Netflix. Wybraliśmy 45 tytułów, którym zdecydowanie warto dać…
Genialna promocja na telewizor Samsung OLED z HDMI 2.1, 120 Hz, VRR i ALLM. To…
Ayaneo szykuje nowy handheld inspirowany kultowym Game Boy Advance. Urządzenie trafi na rynek jako Konkr…
Lenovo pokazało monitor, który może zainteresować osoby szukające ostrego obrazu bez wydawania fortuny. ThinkVision E24q-30…