>

Holenderski diler pozywa Netflix za 2 produkcje! Zarzut: wzorowali się na jego życiu

Netflix znalazł się w ogniu oskarżeń po tym, jak były holenderski baron narkotykowy, Adrianus van Wesenbeeck, pozwał platformę za przedstawienie jego życia w serialach „Undercover” i „Ferry”. Złożony pozew dotyczy m.in. zniesławienia, naruszenia praw autorskich oraz ogromnych strat finansowych.

O co dokładnie chodzi? Van Wesenbeeck twierdzi, że w obu produkcjach jego postać została przedstawiona w sposób, który szkodzi jego reputacji. W serialu i filmach postacie inspirowane jego osobą ukazują go jako brutalnego seryjnego mordercę i handlarza ludźmi – zarzuty, które są absolutnie nieprawdziwe.

Netflix w ogniu oskarżeń od holenderskiego barona narkotykowego

Van Wesenbeeck nigdy nie został oskarżony o zabójstwa czy handel ludźmi. Jego przestępcza działalność dotyczyła głównie międzynarodowego handlu narkotykami i prania brudnych pieniędzy.

Chociaż Netflix nigdy oficjalnie nie potwierdził, że jego produkcje są adaptacjami historii van Wesenbeecka, aktorzy grający postacie w tych produkcjach przyznali się do inspiracji życiem barona.

Takie przyznanie, oraz szeroko publikowane informacje o powiązaniach z prawdziwym życiem van Wesenbeecka, mogły wprowadzić zamieszanie, w efekcie którego pozew został złożony.

Co więcej, w pozwie pojawiają się poważniejsze zarzuty – jeden z nich dotyczy filmu „Ferry 2”, w którym użyto materiałów chronionych prawami autorskimi z książki van Wesenbeecka „Drugsbaron”. Dodatkowo, piosenka promująca film ma zawierać deprecjonujące odniesienia do van Wesenbeecka i jego zmarłej żony.

Źródło: Filmweb.pl

Oszacowane straty są astronomiczne – baron domaga się ponad 166 milionów dolarów za zyski z franczyz „Ferry” i „Undercover”, a także odszkodowania przekraczające 100 milionów dolarów.

Mimo że Netflix nie komentuje sprawy, kontrowersje związane z tymi produkcjami nie cichną. Warto dodać, że „Undercover” oraz „Ferry” cieszą się dużym zainteresowaniem wśród widzów, mimo że przedstawiają kontrowersyjne wątki.

Produkcje opowiadają o brutalnym świecie przestępczości zorganizowanej, a postać Ferry’ego Boumana, głównego bohatera, jest częściowo wzorowana na van Wesenbeecku.

Tego rodzaju kontrowersje pokazują, jak cienka jest granica między fikcją a rzeczywistością w świecie filmów i seriali, a także jak łatwo można narazić kogoś na szkodliwe skutki nieprecyzyjnego przedstawiania postaci w mediach.

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

Najlepszy telewizor Samsung OLED 77 cali w MEGA NISKIEJ cenie!

Matowa matryca, 165 Hz i bezkompromisowa jakość obrazu – taki jest Samsung OLED S95F, który…

19 maja 2026

Prime Video przyspieszy premierę hitu? Debiut możliwy już tej jesieni!

Prime Video przyspiesza premierę trzeciego sezonu „Władcy Pierścieni: Pierścienie Władzy”. Nowe odcinki jednej z najdroższych…

19 maja 2026

Wszyscy chcieli ten film – Netflix wygrał w wyścigu

Netflix kupił prawa do animowanego filmu „In Waves”, który został jednym z najgłośniejszych tytułów tegorocznego…

19 maja 2026

Niespodzianka dla posiadaczy telewizorów TCL! Producent ulepszył Twój telewizor

TCL udostępnia dużą aktualizację dla telewizorów Google TV. Dolby Vision Filmmaker, poprawki DTS:X i nowe…

19 maja 2026

Najtańsze telewizory Mini LED w Polsce! Zestawienie maj 2026

Sprawdziliśmy ceny najtańszych telewizorów Mini LED na maj 2026, Niezależnie od tego, który wybierzesz –…

19 maja 2026

Sony wraca do pełnej ekskluzywności. PS6 może mocno namieszać

Sony może całkowicie zrezygnować z wydawania największych gier single-player na PC. Marvel’s Wolverine i Saros…

19 maja 2026