>

Zaskoczył wszystkich i wbił się na szczyt! Czy Netflix to przedłuży?

Nowy miniserial Netflixa z udziałem Julianne Moore i Kevina Bacona zaskoczył widzów nie tylko fabułą, ale i tym… jak szybko się kończy. „Syreny” to produkcja, która błyskawicznie zdobyła popularność, ale wciąż nie wiadomo, czy dostaniemy jej ciąg dalszy.

„Syreny” zadebiutowały jako jedna z najbardziej uzależniających premier sezonu, ale pozostawił widzów z jednym pytaniem: gdzie reszta? Produkcja, która miała być kameralną historią, zyskała status weekendowego hitu i niemal natychmiast trafiła na listy trendów – mimo że liczy zaledwie 5 odcinków.

„Syreny” – pięcioodcinkowy hit Netflixa, który widzowie chcą więcej, a twórcy każą czekać

W rolach głównych zobaczymy Milly Alcock, znaną z „Rodu Smoka”, oraz Meghann Fahy („Biały Lotos”). Partnerują im gwiazdy z najwyższej półki – Julianne Moore i Kevin Bacon. Brzmi jak przepis na dłuższą historię, prawda? Tymczasem finał sezonu… zamyka kluczowe wątki, zostawiając jednocześnie sporo niedopowiedzeń, które wielu odebrało jako otwartą furtkę do kontynuacji.

Uwaga, dalsza część akapitu zawiera spoiler! W ostatnim odcinku Simone (Alcock) zostaje na wyspie i przejmuje miejsce Michaeli (Moore) jako żona Petera (Bacon), a Devon (Fahy) wraca do Buffalo z odmienionym spojrzeniem na życie. Niby domknięcie, ale takie, które aż prosi się o dopowiedzenie dalszego ciągu.

Źródło: Filmweb.pl

„Syreny” nie powstały od zera – serial oparto na sztuce teatralnej z 2011 roku pt. „Elemeno Pea”, która trwa zaledwie 90 minut. Netflix rozwinął ją do ponad dwóch godzin ekranowego czasu, dodając nowe wątki, postacie i tło dramatyczne. Ale tu zaczyna się problem: materiał źródłowy kończy się tam, gdzie kończy się też serial.

Twórcy, na czele z Molly Smith Metzler, mówią otwarcie: „Mogłabym pisać o tych postaciach do końca życia… ale czy potrafiłabym oddać im sprawiedliwość w kolejnym sezonie?”. Brzmi jak furtka do kontynuacji, ale z wyraźnym sygnałem – nie będzie drugiego sezonu tylko po to, żeby był.

Oficjalnie Netflix nie ogłosił planów dotyczących 2. sezonu. Serial traktowany jest obecnie jako limitowana seria, co zwykle oznacza: „dziękujemy, to wszystko”. Ale! Aktorka Meghann Fahy zdradziła, że chętnie wróciłaby do tej historii, a szczególnie ciekawi ją dalszy los postaci Julianne Moore.

Czy „Syreny” mogą pójść drogą takich produkcji jak „Wielkie kłamstewka”? Mogą. Ale to ryzykowne. Kontynuacja bez mocnego fundamentu może zaszkodzić – zamiast rozwinąć bohaterów, można ich po prostu spłaszczyć dla kolejnego sezonu pełnego dramy bez treści.

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

Potężny soundbar Samsung HW-Q930F z Dolby Atmos i Q-Symphony w MEGA promocji

Genialna okazja na soundbar Samsung HW-Q930F! Ten potężny model został przeceniony w Oficjalnym Sklepie Allegro…

13 lipca 2026

100 sztuk na cały świat? Twórcy wyprzedanego w kilka minut handhelda ogłaszają mały powrót

Po tym jak Ayaneo Pocket Micro 2 wyprzedało się w kilkanaście minut za sprawą mikroskopijnego…

13 lipca 2026

Calman Ready trafi do nowych telewizorów. Na liście Hisense, TCL, Sony i Philips

Calman Ready trafia na platformę MediaTek Pentonic 800. Więcej telewizorów zyska dokładniejszą i prostszą automatyczną…

13 lipca 2026

Najlepsze filmy z Netflix. Te tytuły warto sprawdzić w 2026 roku

Oto najciekawsze i najlepsze filmy dostępne na Netflix. Wybraliśmy 45 tytułów, którym zdecydowanie warto dać…

13 lipca 2026

TURBO tani Samsung OLED 55 cali z HDMI 2.1 i 120 Hz!

Genialna promocja na telewizor Samsung OLED z HDMI 2.1, 120 Hz, VRR i ALLM. To…

13 lipca 2026

Nostalgia uderza ze zdwojoną siłą. Ayaneo ujawnia nazwę konsoli w kształcie Game Boya

Ayaneo szykuje nowy handheld inspirowany kultowym Game Boy Advance. Urządzenie trafi na rynek jako Konkr…

13 lipca 2026