Netflix robi coś, czego nie spodziewał się nikt – finałowy sezon Stranger Things zostanie podzielony na trzy osobne części, każda wypuszczona w święta. Czemu platforma zmienia swoją strategię?
Netflix postanowił pożegnać się z „Stranger Things” z przytupem, traktując piąty sezon jak wydarzenie kinowe.
- Zaskoczył wszystkich i wbił się na szczyt! Czy Netflix to przedłuży?
- Polski serial wraca z hukiem! Netflix udostępnił wszystkie sezony
Netflix rozciąga finał Stranger Things na trzy świąteczne premiery
Zamiast tradycyjnego jednorazowego wrzucenia wszystkich odcinków, finałowy sezon zostanie wypuszczony w trzech częściach, rozciągniętych na najważniejsze świąteczne daty roku. Wszystkie odcinki będą miały premierę o tej samej porze – 5:00 p.m. czasu PST.
- Volume One pojawi się 26 listopada, czyli w weekend Święta Dziękczynienia.
- Volume Two trafi na platformę dokładnie 25 grudnia, czyli w Boże Narodzenie.
- Volume Three, zawierające wielki finał, ukaże się 31 grudnia, w Sylwestra.
To odejście od klasycznej formy wydawania całego sezonu naraz nie jest przypadkowe. Netflix doskonale wie, że święta to momenty największej oglądalności. Wykorzystując Święto Dziękczynienia, Boże narodzenie i Sylwestra, platforma chce zmaksymalizować liczbę widzów, utrzymać ich uwagę przez dwa miesiące i zdominować rozmowy w social mediach.
Obsada Stranger Things, fot. by Atsushi Nishijima via Pitchfork
Ten sprytny zabieg ma również inny cel: zbudować hype wokół każdego etapu premiery, zamiast pozwolić na klasyczne „obejrzane w weekend i zapomniane”. Netflix chce, żeby Stranger Things 5 stało się czymś więcej niż finałem, chce zrobić z tego wyjątkowy moment.
Finałowy sezon rozpocznie się jesienią 1987 roku. Hawkins znajduje się pod wojskową blokadą, Vecna zniknął, a Eleven musi się ukrywać. Nad miasteczkiem wisi jednak nowe zagrożenie. Widzowie mogą spodziewać się ostatniej, epickiej walki o przyszłość świata, w której wszyscy bohaterowie będą musieli połączyć siły.
Netflix nie tylko żegna jeden z najważniejszych seriali ostatniej dekady, ale robi to z rozmachem, który przypomina hollywoodzką strategię premier kinowych. Wydłużenie premiery w czasie ma też marketingowy potencjał – każda część stanie się osobnym wydarzeniem, które zatrzyma widza przed ekranem na dłużej.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







