Polski serial TVP już za kilka dni zniknie z platformy Netflix – to ostatnia szansa, by go tam obejrzeć. „Bodo” obejrzymy na Netflixie tylko do 8 czerwca 2025 roku. To opowieść o legendzie polskiego kina międzywojennego.
To ostatnia szansa na to, by na platformie Netflix obejrzeć polską produkcję „Bodo”, wyprodukowaną przez TVP w 2016 roku. Jak sama nazwa wskazuje, to serial o Eugeniuszu Bodo, składający się z 13 odcinków, z których każdy trwa niemal godzinę.
Popularna biograficzna produkcja TVP zniknie z serwisu już 8 czerwca 2025 roku – czasu pozostało więc już bardzo niewiele. Warto obejrzeć?
- Co oglądać w Netflix? Nowe filmy i seriale
- Na to czeka cały świat! Największy hit Netflixa w kolejnym zwiastunie
„Bodo” znika z platformy Netflix już 8 czerwca. Ostatni dzwonek
Serial produkcji TVP początkowo zadebiutował w Telewizji Polskiej w 2016 roku i spotkał się z szerokim zainteresowaniem widzów. To dlatego, że opowiada historię fascynującej postaci, jaką bez wątpienia był Eugeniusz Bodo.
Bodo to bowiem legenda polskiego przedwojennego show-biznesu. W serialu śledzimy drogę Eugeniusza od pierwszych kroków na scenie, przez szczyty popularności, głośne romanse, aż po tragiczną śmierć w 1943 roku.
W tytułową rolę wcielili się Antoni Królikowski (jako młody Bodo) oraz Tomasz Schuchardt. Obok nich na ekranie pojawiają się m.in. Roma Gąsiorowska, Agnieszka Wosińska, Piotr Żurawski, Maja Hirsch i Eryk Kulm. Za reżyserię odpowiadają Michał Rosa i Michał Kwieciński, a scenariusz stworzyli Piotr Derewenda i Doman Nowakowski.
Produkcję doceniono za wierne oddanie klimatu lat 20-tych i 30-tych XX wieku, a także opowieść o tak ważnej postaci polskiej sceny, która dla młodszej widowni może być już całkiem nieznana. Widzowie na platformie Filmweb ocenili serial na średnią 6,8 (przy 8 tysiącach ocen).
W obsadzie najbardziej doceniono natomiast Tomasza Schuchardta – to kolejna rola, w której aktor sprawdził się doskonale. Według nieoficjalnych doniesień, aktor ma niebawem wcielić się także w rolę Wokulskiego w ekranizacji „Lalki” Netflixa:
Co dwie ekranizacje, to nie jedna. „Lalka” od TVP z konkurencją od Netflixa!
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







