Ironheart właśnie pojawiła się na Disney+ i – jak to często bywa z nowymi serialami Marvela – wywołała sporo zamieszania. Recenzenci są podzieleni, a fani… wcale nie bardziej entuzjastyczni. Czy to znak, że Marvel trochę się wypalił?
Marvel liczył, że Ironheart będzie kolejnym hitem na miarę Ms. Marvel czy WandaVision, ale pierwsze reakcje są raczej stonowane. Serial zadebiutował z oceną 72% na Rotten Tomatoes, co – jak na standardy MCU – nie jest wynikiem imponującym.
- Disney+ idzie na całość! Zakup przekąsek nie tylko w kinie
- Mocny dokument od dziś na Disney+! Kosmos, tajemnice i 27 lat milczenia
Recenzje, oceny i spore zaskoczenie
Główna bohaterka, Riri Williams, to młoda genialna wynalazczyni, która tworzy własną zbroję inspirowaną technologią Iron Mana. W teorii jest to świetny pomysł. W praktyce jednak dostaliśmy produkcję, która balansuje między emocjonalną historią a próbą nadania całości superbohaterskiego tempa. Problem w tym, że to połączenie nie zawsze działa.
Recenzje są bardzo mieszane. Część krytyków chwali postacie i skupienie na bardziej osobistej historii. Cassondra Feltus z Black Girl Nerds oceniła serial na 5/5, podkreślając, że Riri wreszcie dostała solidne wprowadzenie. Alan French (FandomWire) dał 8/10 i docenił „ludzki wymiar opowieści w świecie pełnym supermocy”.
Pochwały dotyczą też gry aktorskiej – zwłaszcza Dominique Thorne i Lyric Ross zbierają sporo plusów. Julian Lytle (RIOTUS) uznał serial za „dobry”, choć zaznaczył, że Anthony Ramos został zupełnie niewykorzystany.
Są jednak też tacy, którzy nie zostawiają na Ironheart suchej nitki. Amon Warmann z Empire dał tylko 2/5, pisząc wprost: „Riri – i sam serial – wciąż nie wzbiła się na wyżyny”. Samantha Nelson z Polygon skrytykowała niespójny ton i mdłe sceny walk. Nick Schager (The Daily Beast) napisał, że serial „ożywa dopiero w ostatnim odcinku” – czyli nieco za późno.
Kelly Lawler z USA Today dodała, że Ironheart „nie ma odpowiedniej wagi”, a Alan Sepinwall z Rolling Stone zarzucił twórcom powierzchowne potraktowanie głównej postaci.
Oceny widzów? Niemal identyczne. Serial ma 72% od publiczności, co pokazuje, że nie tylko krytycy są podzieleni. Fani Marvela najwyraźniej też nie do końca wiedzą, co myśleć o tej historii.
A jak Ironheart wypada na tle innych seriali MCU? Zdecydowanie poniżej czołówki. Dla porównania:
- X-Men ’97 – 99%
- Ms. Marvel – 98%
- Your Friendly Neighborhood Spider-Man – 97%
- WandaVision i Hawkeye – po 92%
- Moon Knight – 86%
- Echo – 70%
- Secret Invasion – zaledwie 53%
Ironheart ląduje gdzieś pośrodku. Nie jest porażką, ale do sukcesu też sporo jej brakuje. I choć w serialu czuć szczere próby stworzenia czegoś bardziej emocjonalnego i „ludzkiego”, to jednak brakuje mu pazura, wyrazistości i tempa, które przyciągnęłyby na dłużej.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








