>

Mamy lipiec, a 4. sezon Wiedźmina dalej bez daty premiery. Netflix gra na czas?

Netflix sypie datami premier jak z rękawa, ale „Wiedźmin”? Cisza. Chociaż platforma już w styczniu zapowiedziała sezon 4 na 2025 rok, od tamtej pory nie pojawiła się żadna nowa informacja. Fani zaczynają się niecierpliwić i nie bez powodu.

Gigant rozkręcił karuzelę zapowiedzi. Wiemy już, kiedy wraca „Stranger Things”, kiedy pojawi się druga część „Wednesday” i kiedy ponownie zanurzymy się w świat „Sandmana”. Wszystko się zgadza. Poza jednym wyjątkiem, nadal nie wiemy nic nowego o 4. sezonie „Wiedźmina”.

Netflix znów milczy, a fani tracą cierpliwość

A szkoda, bo to przecież jedna z największych marek fantasy w katalogu Netflixa. Od momentu, gdy ogłoszono, że Liam Hemsworth przejmie rolę Geralta po Henrym Cavillu, wokół serialu zrobiło się jeszcze więcej szumu. Ale teraz? Pustka.

W ostatnich tygodniach Netflix ujawnił:

  • trzy daty premiery „Stranger Things 5” – 26 listopada, 25 grudnia i 1 stycznia,
  • powrót „Wednesday” – część druga 3 września,
  • nowe sezony m.in. „The Sandman” i „Nobody Wants This”.

„Wiedźmin” nie został wspomniany ani słowem. Nie pojawił się na wydarzeniu Upfronts, nie padło żadne słowo podczas show Tudum. Jakby zupełnie zniknął z radarów.

Co ciekawe, Netflix w artykule z końca stycznia potwierdził premierę sezonu 4 na 2025 rok. Od tego czasu minęło już ponad pół roku. Jednak do tej pory mamy zero aktualizacji, żadnego teasera, żadnej wzmianki. Trudno się dziwić, że część fanów zaczyna spekulować, czy premiera nie zostanie przesunięta aż na 2026 rok.

Wiedźmin

Netflix umieścił „Wiedźmina” na liście tytułów, które „również pojawią się w 2025 roku”. Ale patrząc na kalendarz premier i to, jak mocno jest już wypchany, coraz trudniej uwierzyć, że Geralt faktycznie zmieści się gdziekolwiek między gigantami typu „Stranger Things”.

Potencjalne okna czasowe:

  • wrzesień, zaraz po „Wednesday” (3.09),
  • październik – listopad, zanim ruszy „Stranger Things”,
  • ewentualnie grudzień, skoro poprzednie sezony też miały zimowe premiery.

Problem w tym, że każdy z tych terminów już wygląda na obłożony, a Netflix niechętnie ryzykuje konkurowanie ze swoimi największymi hitami.

Zmiana aktora z Cavilla na Hemswortha to decyzja, która od początku wzbudzała mieszane emocje. To moment, w którym należało mocno postawić na marketing, zbudować narrację wokół nowej wersji Geralta i przekonać widzów, że to wciąż „ten sam” serial.

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

Świat „Shreka” powróci, a wraz z nim Eddie Murphy!

Osioł ze "Shreka" doczeka się własnego filmu. Spin-off "Donkey" trafi do kin w 2028 roku,…

26 czerwca 2026

Epic Games chce współpracy z Valve. Rynek gier w punkcie zwrotnym

Tim Sweeney przekonuje, że przyszłość gier zależy od otwartych ekosystemów, AI i współpracy gigantów branży.…

26 czerwca 2026

Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale

Netflix to niekwestionowany lider serwisów VOD, ale czasami premier jest tam tak wiele, że właściwie…

26 czerwca 2026

Słuchawki Sony z mistrzowskim ANC w świetnej cenie!

Szukasz świetnych słuchawek bezprzewodowych z aktywną redukcją szumów? Sony WH-1000XM5 w tej promocji to bardzo…

26 czerwca 2026

Samsung 75″ Mini LED. Król opłacalności w przekorzystnej cenie!

Szukasz dużego telewizora do sportu, filmów i gier? Samsung Neo QLED 75" w tej promocji…

26 czerwca 2026

Netflix ma hit na lato. Wszystkie odcinki są już dostępne

Netflix ma już w ofercie drugi sezon aktorskiego "Avatara: Ostatniego Władcy Wiatru". Nowe odcinki prowadzą…

26 czerwca 2026