Źródło: Filmweb.pl
Film wciąż dobrze radzi sobie w kinach, ale lada moment będzie dostępny online. W teorii miał czekać 45 dni. A w praktyce dostał ledwie miesiąc.
Nowa część serii „Jak wytresować smoka” trafi do sprzedaży cyfrowej już 15 lipca, czyli dokładnie 31 dni po premierze kinowej. To zaskakująco krótko, szczególnie że film wciąż zarabia duże pieniądze. Na całym świecie przebił już granicę 500 milionów dolarów, a w samych Stanach nadal utrzymuje się na trzecim miejscu box office’u. W Polsce obecnie jest na pierwszej pozycji najlepszych filmów z 2025 roku na platformie Filmweb.
Powód nie jest specjalnie skomplikowany, bo chodzi o pieniądze. W kinach zyskiem trzeba się podzielić. Studia oddają mniej więcej połowę wpływów właścicielom kin. Ale kiedy film trafia na VOD, cały dochód zostaje u nich.
Z perspektywy studia to po prostu czysty biznes. Nawet jeśli film nadal radzi sobie świetnie w kinach, szybkie przejście do sprzedaży cyfrowej pozwala zgarnąć większy kawałek zysków.
Jeszcze na początku roku wydawało się, że Hollywood ma plan. Trzy duże wytwórnie zgodziły się trzymać 45-dniowego okna kinowego – czyli minimum półtora miesiąca, zanim film trafi na stream. Miało to pomóc kinom po pandemii i pokazać, że studia znów traktują je poważnie.
Źródło: Filmweb.pl
Tyle że ta umowa wygląda dziś jak ruch wizerunkowy, a nie realna zmiana strategii. Przykłady? „Black Bag” od Stevena Soderbergha – VOD po 17 dniach. Albo „Wicked” od Universala – na platformach już po 30 dniach, mimo że dalej dobrze zarabiał.
W całej tej debacie najmocniej wybrzmiewa głos Quentina Tarantino, który już w styczniu powiedział wprost:
Co to jest film? Coś, co gra w kinach przez symboliczne cztery tygodnie, a potem trafia na telewizory? Nie po to zacząłem to robić.
To nie tylko frustracja znanego reżysera. To głos całej branży kinowej, która od czasów pandemii walczy o przetrwanie. I która z każdym takim ruchem – jak ten DreamWorks – dostaje kolejny cios.
Dla widza to wygoda. A dla studia czysty zysk. Ale dla kin? Coraz większy problem. Jeśli nawet duża animacja dla całej rodziny – z wciąż solidnymi wynikami – nie dostaje pełnych 45 dni w kinach, to jaką szansę mają mniejsze produkcje? Wygląda na to, że streaming coraz bardziej wypiera sale kinowe, nawet w przypadku hitów.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
"The Boys" przez lata było serialem, który pluł nam w twarz, a jeszcze nam się…
Play obniża cenę światłowodu z telewizją przez rok. Do tego dorzuca HBO Max lub Eleven…
Legendarne głośniki, gwarantujące przestrzenny dźwięk i znakomitą jakość! Logitech Z906 w niższej cenie - zdecydowanie…
Jeden z najlepiej wycenionych telewizorów OLED z 2025 roku doczekał się ULTRA promocji! Hitowy Samsung…
FC Barcelona i Olympique Lyon zagrają w finale Ligi Mistrzyń UEFA 2025/26. Podpowiadamy o której…
Hitowy Google TV Streamer może być Twój w TURBO niskiej cenie! Ta przystawka to jeden…