Netflix nie czeka na premierę trzeciego sezonu, by ruszyć z pracami nad kolejnym. Twórcy „Monster” biorą na warsztat jedną z najbardziej mrocznych postaci amerykańskiej popkultury – Lizzie Borden. I wygląda na to, że znowu będą kontrowersje.
Choć trzeci sezon „Monster” jeszcze nie trafił na platformę, Netflix już planuje czwarty. Według informacji zdobytych przez Nexus Point News, zdjęcia mogą ruszyć jesienią. Oficjalnego potwierdzenia na razie brak, a ani Netflix, ani Ryan Murphy nie komentują sprawy. Mimo to wygląda na to, że wszystko zmierza w jednym kierunku.
- Nowy kryminalny hit Prime Video oglądaj już dziś!
- Wednesday powraca z potężną niespodzianką dla Polaków!
Netflix wraca do zbrodni. Na tapet trafiła Lizzie Borden
Lizzie Borden mieszkała w Massachusetts pod koniec XIX wieku. W 1892 roku została oskarżona o zamordowanie ojca i macochy. Ciosy zadano siekierą, we własnym domu. Sprawa szybko trafiła na czołówki gazet, a społeczeństwo żyło nią przez miesiące. Choć sąd ostatecznie ją uniewinnił, nikt do końca w to nie uwierzył. W oczach wielu do dziś pozostaje winna.
Jej historia była już wielokrotnie adaptowana. Najgłośniejsze produkcje to „The Lizzie Borden Chronicles” z Christiną Ricci i film „Lizzie” z Chloë Sevigny i Kristen Stewart. Teraz pora na wersję Netfliksa – zapewne najbardziej brutalną z dotychczasowych.
Seria „Monster” od początku bazowała na kontrowersyjnych sprawach i bohaterach, którzy wywołują skrajne emocje. Serial zadebiutował w 2022 roku, a pierwszy sezon, opowiadający o Jeffreyu Dahmerze, okazał się gigantycznym hitem. Evan Peters zdobył Złotego Globa, a Niecy Nash – Emmy. Produkcja nadal utrzymuje się w ścisłej czołówce najchętniej oglądanych sezonów w historii platformy.
Sezon drugi skupił się na braciach Menendez. Trzeci – planowany na drugą połowę 2025 – opowie historię Eda Geina, seryjnego mordercy, który nie tylko zabijał, ale też wykopywał ciała z grobów i przerabiał je na meble czy ubrania. W roli głównej zobaczymy Charliego Hunnama. Na ekranie pojawią się też Laurie Metcalf, Tom Hollander i Olivia Williams.
Nie trzeba być fanem true crime, żeby wiedzieć, że sprawa Lizzie Borden to gotowy materiał na viralowy hit. Jest tajemnica, są brutalne morderstwa, proces i pytanie, które do dziś nie ma jednoznacznej odpowiedzi: zrobiła to czy nie? Netflix celuje dokładnie w takie historie. I choć nikt jeszcze niczego oficjalnie nie ogłosił, trudno oprzeć się wrażeniu, że sezon czwarty to tylko kwestia czasu.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







