Nadchodzi koniec naziemnej telewizji cyfrowej? Co dalej z naziemną telewizją cyfrową w Polsce? Rząd zabiera głos przed kluczową decyzją w Dubaju.
Na horyzoncie mogą pojawić się poważne zmiany dotyczące przyszłości naziemnej telewizji cyfrowej (NTC). Podczas światowej konferencji WRC-23 w Dubaju możliwe jest przekazanie części pasma UHF (470–694 MHz) — obecnie wykorzystywanego przez telewizję — operatorom sieci komórkowych. Polski rząd jednak stawia sprawę jasno: do 2030 roku żadnych zmian nie będzie.
Co warto wiedzieć?
✅ Do 2030 roku nie będzie zmian w dostępie do pasma UHF dla naziemnej telewizji cyfrowej
✅ Rząd RP chce utrzymać obecny podział częstotliwości przynajmniej do 2031 roku
✅ Operatorzy telekomunikacyjni walczą o te same pasma na potrzeby rozwoju 5G
✅ Po 2030 roku możliwy powrót do rozmów o przekazaniu części pasma
✅ Europa jest podzielona – przyszłość telewizji naziemnej może się różnić w zależności od kraju
Fot. Riki32 na Pixabay
Co to oznacza dla widzów naziemnej telewizji?
Jeśli część pasma zostanie przejęta przez telekomy, w praktyce może to oznaczać mniej dostępnych kanałów w ramach multipleksów. Obecnie dzięki standardowi DVB-T2/HEVC telewizja naziemna oferuje większą liczbę stacji w lepszej jakości. Ograniczenie pasma mogłoby cofnąć ten postęp. Na szczęście – przynajmniej do 2030 roku – polscy widzowie mogą spać spokojnie.
W oficjalnym stanowisku przyjętym przez Komitet do spraw Europejskich, polskie władze zadeklarowały poparcie dla utrzymania dotychczasowego podziału częstotliwości. Priorytet wciąż mają mieć naziemne usługi radiodyfuzyjne, czyli właśnie telewizja cyfrowa.
Minister cyfryzacji Janusz Cieszyński zaznaczył jednak, że Polska nie zamierza być „hamulcowym” rozwoju technologii, w tym sieci 5G. Oznacza to, że po 2030 roku temat może wrócić na tapetę.
UHF: cenne pasmo walki – telewizja kontra 5G
Częstotliwości UHF to dziś towar deficytowy. Operatorzy komórkowi walczą o dodatkowe pasma pod rozwój szybkiego Internetu 5G, a w przyszłości 6G. Z kolei nadawcy i producenci sprzętu RTV apelują do Unii Europejskiej o zachowanie tych pasm dla telewizji. Dwukrotnie wystosowano „Wezwanie do Europy”, w którym udział wzięła m.in. Telewizja Polska i operator Emitel.
Kraje takie jak Wielka Brytania, Belgia czy Czechy coraz głośniej mówią o ograniczeniu lub nawet zakończeniu emisji naziemnej telewizji cyfrowej. Z drugiej strony Europejska Unia Nadawców (EBU) staje murem za telewizją publiczną, apelując o utrzymanie pasma UHF dla mediów do co najmniej 2040 roku.
Co dalej po 2030 roku? Decyzja dopiero w 2031
Rząd RP zaznacza, że jest otwarty na ponowną dyskusję dopiero na konferencji WRC-31 w 2031 roku. Decyzja ma być uzależniona od „uwarunkowań społecznych i rynkowych”.
Czy to oznacza, że naziemna telewizja cyfrowa zniknie z naszych domów po 2030 roku? Niekoniecznie. Wiele wskazuje na to, że jej przyszłość będzie zależeć od kompromisu pomiędzy rosnącymi potrzebami cyfrowymi a prawem obywateli do swobodnego i bezpłatnego dostępu do informacji.
Czy uważasz, że Polska powinna bronić dostępu do naziemnej telewizji? Czy rozwój 5G powinien być priorytetem? Zachęcam do podzielenia się swoją opinią w komentarzach. Czy według Ciebie potrzebujemy telewizji naziemnej, publicznych kanałów i abonamentu RTV?
Źródło: Wirtualne Media
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






