MCU tonie w chaosie? Marvel ucina premiery i zmienia zasady gry

Kevin Feige otwiera kulisy przyszłości Marvela i zdradza, dlaczego fani mogą spodziewać się mniejszej liczby premier, niższych budżetów i… wielkiego powrotu Roberta Downeya Jr. MCU nie zwalnia, ale zmienia zasady gry.

Marvel Studios szykuje się na nowe rozdanie. Kevin Feige, szef całego zamieszania, przyznaje wprost: ostatnie lata to był przesyt. Za dużo seriali, za dużo filmów, za mało jakości. Fani się pogubili, a studio zamiast prowadzić zaczęło gonić własny cień.

Marvel zwalnia tempo. Feige zapowiada mniejszy chaos, większy porządek

Między 2007 a 2019 rokiem Marvel wypuścił 50 godzin treści. Od premiery „Endgame” minęło ledwie sześć lat, a już powstało ponad 127 godzin materiału. Jak mówi sam Feige, to było zdecydowanie za dużo. I nawet jeśli nie brakuje chętnych na kino superbohaterskie (patrz: sukces „Supermana” od DC), to widzowie mają po prostu dość konieczności śledzenia wszystkiego.

Dlatego Marvel wraca na ziemię. Od teraz maksymalnie trzy filmy rocznie i jeden serial live-action. Koniec z produkcyjnym rollercoasterem. Seriale znów będą samodzielnymi historiami, bez konieczności znajomości każdego filmu i spin-offu. Przykład? Finał „Thunderbolts*”, w którym Nowy Jork tonie w czarnej mgle, nie będzie miał wpływu na drugi sezon „Daredevila”. I dobrze.

Marvel Studios

Feige przyznaje, że przez ostatnie lata ilość przebiła jakość. To, czego przez 12 lat unikali, wydarzyło się w mgnieniu oka, rozrost uniwersum w każdą stronę. Nawet jeśli „Thunderbolts*” był według niego świetnym filmem, widzowie nie wiedzieli, kim są bohaterowie i z czym to się je.

Kolejna zmiana dotyczy budżetów. Po „Endgame” wszystko drożało… pandemia, efekty, oczekiwania. Teraz nowe filmy są o jedną trzecią tańsze, a Marvel szuka inspiracji tam, gdzie wcześniej by nie spojrzał. Przykład? Produkcja sci-fi „The Creator”, zrealizowana za zaledwie 80 milionów dolarów.

Ale największym zwrotem akcji jest powrót Roberta Downeya Jr., nie jako Iron Mana, a… Doctor Doom. Tak, Marvel rezygnuje z Kanga, który okazał się zbyt słaby, i stawia na większe nazwisko i większy kaliber. A wszystko to w ramach „Avengers: Doomsday”.

A co z resztą? Miles Morales? Na razie nie. Sony trzyma prawa i Marvel musi poczekać. Young Avengers? Może, jeśli zaiskrzy między postaciami. Postacie z „Eternals” czy występy Theron i Stylesa? Feige się nie zarzeka, ale też niczego nie obiecuje.

Na deser „Fantastic Four: First Steps” film, który nie wymaga żadnych nadrabianek. Nie trzeba znać całego MCU, żeby się odnaleźć. Taki miał być plan od początku i właśnie tego fani dziś potrzebują.

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026

GTA 6 na Nintendo Switch 2? Padła pierwsza odpowiedź. Nie wszystko jest takie oczywiste

Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…

10 października 2026

PS5 zmieni menu główne! Sony wprowadzi tam coś zaskakującego

Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…

10 października 2026