Źródło: Pexels.com autor: Anastasia Shuraeva
Netflix coraz mocniej stawia na dubbing, a w tle pojawia się sztuczna inteligencja. Aktorzy ostrzegają, że to może zniszczyć emocje, które dziś sprawiają, że seriale i filmy żyją. Czy nadchodzi era taniego, ale bezdusznego dubbingu?
Boris Rehlinger – francuski głos Bena Afflecka, Joaquina Phoenixa i Kota w Butach – nie owija w bawełnę. „Czuję się zagrożony” – mówi wprost. Razem z inicjatywą TouchePasMaVF walczy o przyszłość dubbingu, zanim całkowicie przejmie go zimna technologia.
Bo dubbing to nie tylko nagrany głos. To praca całego sztabu ludzi: aktorów, tłumaczy, reżyserów, adapterów dialogów i inżynierów dźwięku. Dzięki nim widz praktycznie nie zauważa różnicy między oryginalnym aktorem a jego dubbingowym odpowiednikiem. Ale w erze streamingu zasady gry zmieniają się błyskawicznie.
Netflix i inne platformy zwiększają produkcję dubbingów, żeby dotrzeć do globalnych widzów. Wystarczy spojrzeć na sukces Squid Game czy Lupin. Według badań GWI aż 43% widzów w Niemczech, Francji, Włoszech i Wielkiej Brytanii wybiera dubbing zamiast napisów. Prognozy są mocne, rynek dubbingu ma wzrosnąć z 4,3 mld dolarów w 2025 roku do 7,6 mld w 2033.
I tu pojawia się problem. AI staje się coraz tańsza i bardziej realistyczna, a aktorzy ostrzegają, że bez nowych przepisów Unia Europejska może obudzić się w świecie, gdzie prawdziwy dubbing to luksus. Rehlinger porównuje sytuację do czasów, gdy pojawiły się samochody. Tak jak wtedy wprowadzono kodeks drogowy, dziś – jego zdaniem – potrzebny jest „kodeks dla AI”.
Netflix nie kryje, że testuje nowe rozwiązania. Generatywna AI pomogła przy efektach wizualnych w serialu El Eternauta, a także przy synchronizacji ruchu ust aktorów z dubbingiem. Na razie firma korzysta z lokalnych aktorów, ale pytanie brzmi: jak długo?
Środowisko dubbingowe już się buntuje. W Niemczech 12 znanych aktorów nagrało kampanię na TikToku, która zdobyła 8,7 mln wyświetleń. VDS zebrało ponad 75 500 podpisów pod petycją wzywającą do obowiązkowej zgody na wykorzystanie głosów do trenowania AI, uczciwego wynagrodzenia i jasnego oznaczania treści generowanych maszynowo.
Niemiecka wersja polskiego serialu Morderczynie (Viaplay) została wycofana po lawinie krytyki. Widzowie skarżyli się, że głosy stworzone przez AI są monotonne i pozbawione emocji. Eksperci ostrzegają, że jeśli ludzie zaakceptują gorszą jakość tylko dlatego, że jest tańsza, dubbing, który znamy, zniknie szybciej, niż myślimy. A wtedy Netflix i inni gracze mogą oszczędzić trochę pieniędzy, ale stracą coś znacznie ważniejszego – widzów.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
"The Boys" przez lata było serialem, który pluł nam w twarz, a jeszcze nam się…
Play obniża cenę światłowodu z telewizją przez rok. Do tego dorzuca HBO Max lub Eleven…
Legendarne głośniki, gwarantujące przestrzenny dźwięk i znakomitą jakość! Logitech Z906 w niższej cenie - zdecydowanie…
Jeden z najlepiej wycenionych telewizorów OLED z 2025 roku doczekał się ULTRA promocji! Hitowy Samsung…
FC Barcelona i Olympique Lyon zagrają w finale Ligi Mistrzyń UEFA 2025/26. Podpowiadamy o której…
Hitowy Google TV Streamer może być Twój w TURBO niskiej cenie! Ta przystawka to jeden…