Netflix znów pokazuje, że w świecie fantasy nie ma miejsca na półśrodki. Pierwsze trzy sezony „Wiedźmina” i miniserial „Bloodline” kosztowały platformę ponad 500 milionów dolarów. A to dopiero początek, bo jeśli prognozy się sprawdzą, cała adaptacja może pochłonąć nawet 900 milionów.
Według Redanian Intelligence drugi i trzeci sezon były niemal dwa razy droższe od pierwszego.
- Sezon 1: 92,1 mln dolarów, czyli ok. 11,5 mln na odcinek.
- Sezon 2: 176,3 mln, średnio 22 mln za odcinek.
- Sezon 3: 175 mln, w przeliczeniu 21,8 mln na odcinek.
- Bloodline: 50,3 mln, czyli 12,5 mln za każdy epizod.
- Spin-off „Rats”: ponad 20 mln.
Wiedźmin kosztował Netflixa pół miliarda dolarów. To dopiero początek wydatków
Sezony 2 i 3 niemal podwoiły budżet w porównaniu z debiutem serii. Co ciekawe, Rats, historia o młodzieżowym gangu grasującym na terenach okupowanych przez Nilfgaard, pochłonął fortunę, a mimo to projekt został anulowany. Netflix nie zamierza jednak wyrzucać materiału do kosza. Sceny mają zostać wplecione w czwarty sezon „Wiedźmina”, dzięki czemu nie przepadną.
Wiedźmin
Fani na pewno pamiętają finał trzeciego sezonu, kiedy Ciri przyjęła imię Falka i dołączyła do gangu. To wątek, który będzie miał ogromne znaczenie w nadchodzącej odsłonie. Czwarty sezon jest już w postprodukcji, ale platforma nie podała jeszcze daty premiery. Najbardziej prawdopodobny termin to końcówka 2025 roku. Piąty sezon wciąż powstaje.
Nie da się też pominąć zmiany, o której mówiło się od miesięcy. Henry Cavill pożegnał się z rolą Geralta, a jego miejsce zajmie Liam Hemsworth. To decyzja, która wywołała gorącą dyskusję wśród widzów i z pewnością będzie jednym z najgłośniejszych tematów przy premierze.
Na tle konkurencji „Wiedźmin” wygląda imponująco, ale wciąż ma rywala nie do pobicia. „Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy” Amazona kosztował około 500 milionów dolarów tylko za pierwszy sezon. Jeśli jednak Netflix utrzyma obecny poziom inwestycji, to całkowity rachunek za sagę o Geralcie może nie tylko dogonić rekord Amazona, ale i go przebić.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






