Netflix szykuje filmową wersję kultowego serialu „T.J. Hooker” – William Shatner wraca na ekrany?
Netflix nie zwalnia tempa w sięganiu po klasyczne hity i adaptowaniu ich do współczesnych realiów. Tym razem na tapet trafił legendarny serial kryminalny z lat 80. – „T.J. Hooker”, w którym główną rolę grał niezapomniany William Shatner. Nowa produkcja będzie komedią akcji, a za jej realizację odpowiada uznany duet scenarzystów: Jarrad Paul i Andy Mogel.
Nowe życie kultowego serialu z lat 80.
Serial „T.J. Hooker” zadebiutował w marcu 1982 roku na antenie ABC, a zakończył emisję po pięciu sezonach w 1986 roku. Łącznie powstały aż 91 odcinki, w których William Shatner wcielił się w sierżanta T.J. Hookera – surowego, ale sprawiedliwego funkcjonariusza LCPD. Po śmierci partnera i rozwodzie z żoną Hooker wraca do munduru, by szkolić młodych rekrutów i stawić czoła przestępczości na ulicach.
W serialu występowali również Heather Locklear, Adrian Zmed i James Darren. Produkcja cieszyła się dużą popularnością, łącząc klasyczne motywy kryminału z dramatem osobistym głównego bohatera. Twórcą serii był Rick Husky, który także będzie zaangażowany w nową wersję jako producent wykonawczy.
Komedia akcji w stylu „Nagiej Broni”
Netflix planuje stworzyć komediową reinterpretację „T.J. Hookera” – projekt wpisuje się w aktualny trend przerabiania klasycznych produkcji na filmy akcji z humorem. Podobną drogę przeszedł niedawno reboot „Nagiej Broni”, który również odniósł sukces.
Scenariusz nowej wersji napiszą Jarrad Paul i Andy Mogel, twórcy takich hitów jak „Jestem na tak”, „Huge in France” czy „Prawomocny”. Obecnie pracują też nad serialem „Bert” z udziałem Berta Kreischera, który powstaje dla Netflixa.
Za produkcję filmu odpowiadają: Sophie Cassidy i Matt Crespy z 2.0 Entertainment, Adrian Askarieh z Prime Universe Films oraz Alex Westmore z Vali Vista Films.
Czy William Shatner wróci jako T.J. Hooker?
Największym znakiem zapytania pozostaje udział William Shatnera, który obecnie ma 94 lata. Choć nie ogłoszono jeszcze oficjalnego potwierdzenia jego powrotu, fani mają nadzieję, że legenda serialu pojawi się przynajmniej w formie gościnnego występu lub symbolicznej roli. Jego charakterystyczny styl i charyzma były przecież nieodłącznym elementem sukcesu oryginalnej produkcji.
Reboot „T.J. Hookera” to kolejny dowód na to, że Netflix inwestuje w znane marki, które można odświeżyć i przedstawić w nowym świetle. Komediowy ton filmu oraz stylizowana akcja mają przyciągnąć zarówno fanów klasycznego serialu, jak i młodszych widzów szukających dynamicznej rozrywki.
Nie podano jeszcze daty premiery ani obsady, ale jedno jest pewne – Netflix rozbudza apetyty na sentymentalną, ale nowoczesną jazdę bez trzymanki z sierżantem Hookerem w tle.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







