Źródło: Pexels.com autor: Anastasia Shuraeva
Czy jeszcze ktoś ma czas na 60-minutowy odcinek po pracy? W dobie TikToka i Reelsów uwaga widza kurczy się szybciej niż bateria w smartfonie, a twórcy seriali zaczynają to zauważać. Czy seriale powinny być krótsze?
Średni czas koncentracji przeciętnego odbiorcy w 2024 roku wynosi zaledwie 47 sekund, a to wynika z badań Deloitte i UCI. To oznacza, że większość z nas nie skupia się wystarczająco długo, by obejrzeć pełny odcinek serialu bez zerkania na telefon.
Rosnąca popularność krótkich form wideo jak TikTok, YouTube Shorts czy Reels pokazuje, że ludzie wolą zjeść serialową treść w jednym kęsie, niż rozkładać ją na pełne danie. Wideo do 60 sekund ma większe szanse na obejrzenie w całości niż tradycyjny serialowy epizod.
Co ciekawe, dane Wurl i Nielsen wskazują, że nawet osoby praktykujące tzw. binge-watching – czyli oglądające wiele odcinków pod rząd, bez przerw – coraz częściej dzielą odcinki na części. Wielu widzów ogląda 20 minut, robi przerwę i wraca później, bo nie są w stanie utrzymać koncentracji dłużej.
Platformy społecznościowe walczą o każdą sekundę naszej uwagi, oferując algorytmiczne dopalacze dopaminy. TikTok stał się pierwszym ekranem dnia dla pokolenia Z, a seriale przestały być „głównym daniem”.
Z raportów Qustodio i Camphouse wynika, że młodzi spędzają więcej czasu na IG i TikToku niż na Netfliksie. A mimo to, Netflix wciąż przyciąga średnio około 2 godziny i 40 minut dziennie na użytkownika.
I to widać, wystarczy zerknąć na listy TOP 10 Netflixa, które zmieniają się niemal codziennie. Serial potrafi pojawić się, wystrzelić w górę i zniknąć w ciągu kilku dni. To wyraźny sygnał, że widzowie oglądają szybko, zachłannie, często na raz. Ale… czy coś z tego naprawdę zapamiętują?
Warto w tym momencie zwrócić uwagę na jeden problem. Praca i sen to około 15 godzin z samych 24 godzin.
Kiedy weźmiemy pod uwagę, że prawie 3 godziny to sam Netflix lub inny serwis streamingowy okazuje się, że pozostaje nam 6 godzin wolnego czasu. Oczywiście pozostaje go mniej, bo przecież zakupy, obowiązki domowe itd., nic się samo nie zrobi.
Źródło: indiatvnews.com
Zmiana nie wynika tylko z mody, to odpowiedź na neurologiczny fakt, nadmierne scrollowanie obniża zdolność mózgu do dłuższej koncentracji. To oznacza, że seriale muszą ewoluować, by w ogóle zostać obejrzane.
Wistia i Parrot Analytics pokazują jasno, że dłuższe formy mają sens tylko, jeśli natychmiast angażują. Jeśli nie, odpadają w przedbiegach.
Być może przyszłość to 20‑minutowe odcinki, pisane jak viral na TikToka z mocnym otwarciem i bez chwili na znudzenie. Jeśli nie… nawet najlepszy serial przegrywa z filmikiem o psie w kapeluszu.
Sam nawet wielokrotnie wracam do filmów dłuższych niż 20 minut niezależnie od tego czy to YouTube czy odcinek serialu. Oczywiście w przypadku filmów bywa tak, że oglądam nawet na 3 podejścia.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…