Matt i Ross Duffer, czyli duet odpowiedzialny za globalny fenomen „Stranger Things”, są o krok od podpisania gigantycznego kontraktu z Paramount. Jeśli negocjacje dojdą do skutku, bracia będą tworzyć filmy i seriale wyłącznie dla nowego studia, a priorytetem mają być widowiskowe produkcje kinowe. To może być ruch, który mocno namiesza w całym świecie streamingu.
Hollywood żyje tym newsem od kilku dni. Bracia Duffer, którzy od niemal dekady są jedną z największych kreatywnych wizytówek Netflixa, prowadzą zaawansowane rozmowy z Paramount. Studio zostało niedawno przejęte przez Skydance Davida Ellisona i teraz szuka mocnych nazwisk, które przyciągną widzów.
Umowa ma obejmować wyłączność na tworzenie nowych filmów i seriali, a kluczowym punktem będą wysokobudżetowe hity kinowe. W Paramount czeka na nich Cindy Holland, obecna szefowa streamingu, która przed laty dała zielone światło „Stranger Things” w Netflixie. W ekipie mają też współpracować z Joshem Greensteinem i Daną Goldberg, odpowiedzialnymi za rozwój filmów i seriali.
- Mononoke — film: rozdział 2 — Popioły gniewu od dziś na VOD!
- Ten polski serial na Netflix Polacy pokochali całym sercem. 2. sezon we wrześniu!
Twórcy „Stranger Things” na wylocie z Netflixa? Paramount szykuje głośny transfer
Mimo tych planów bracia nie zrywają od razu więzi z Netflixem. Ich firma Upside Down Pictures, prowadzona z Hilary Leavitt, ma już przygotowane dwie duże premiery na 2026 rok. Pierwsza to „The Boroughs” – serial przygodowy z obsadą, w której znaleźli się Bill Pullman, Geena Davis, Alfre Woodard i Alfred Molina. Druga to „Something Very Bad Is Going to Happen” – horror o relacjach międzyludzkich, w którym zagra Jennifer Jason Leigh.
W czerwcu 2025 podczas festiwalu Annecy zaprezentowano też zapowiedź animowanego prequela „Stranger Things: Tales From ’85”. Po premierze piątego, finałowego sezonu „Stranger Things” w listopadzie 2025 planowany jest jeszcze aktorski spin-off.
Droga braci do sukcesu nie była usłana różami. Ich reżyserski debiut, postapokaliptyczny thriller „Hidden”, utknął w archiwach Warner Bros. i trafił dopiero na VOD. To mógł być koniec ich kariery, ale wtedy scenariusz filmu wpadł w ręce M. Nighta Shyamalana, który zatrudnił ich jako scenarzystów w serialu „Wayward Pines” w 2015 roku. Pilot „Stranger Things” został odrzucony przez prawie wszystkie stacje, dopóki Shawn Levy i jego firma 21 Laps nie sprzedali projektu Netflixowi.
Reszta to już historia, premiera w lipcu 2016 stała się pierwszym wielkim hitem platformy bez znanej marki ani głośnego nazwiska. Czwarty sezon, który zadebiutował w 2022 roku, pobił rekordy, stając się najchętniej oglądanym anglojęzycznym serialem w historii Netflixa.
Jeśli bracia przejdą do Paramount, będzie to jeden z największych transferów w historii streamingu. Dla Netflixa to strata jednego z najbardziej rozpoznawalnych duetów twórczych, a dla Paramount ogromna szansa na wzmocnienie swojej pozycji w rywalizacji o widza.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







