Marvel znów przyciąga uwagę fanów. „Thunderbolts” po świetnym przyjęciu w kinach, gdzie zebrał solidne recenzje i uznanie widzów w Polsce, wkrótce trafi na Disney+. To film, który pokazuje zupełnie inne oblicze MCU, bo zamiast herosów dostajemy drużynę złoczyńców zmuszonych do wspólnej walki.
Marvel od dawna flirtował z mroczniejszymi postaciami, ale dopiero „Thunderbolts” idzie w to na poważnie. Yelena Belova, Bucky Barnes, Red Guardian, Ghost, Taskmaster i John Walker zostają wciągnięci w grę przez Valentinę Allegrę de Fontaine. To nie jest klasyczna drużyna w stylu Kapitana Ameryki – to postacie z bagażem, które same wymagają odkupienia.
Antybohaterowie zamiast herosów. Marvel stawia na „Nowych Avengersów”
Szczególnie ciekawy jest wątek tajnej misji wykonywanej na zlecenie rządu. W obliczu politycznych napięć i pytania o granicę między wolnością jednostki a kontrolą państwa, historia drużyny outsiderów zyskuje dodatkowy kontekst.
Film zdobył 88% na Rotten Tomatoes, a na Filmwebie ma 7,0 od widzów i 7,1 od krytyków. To wynik, który pokazuje, że widzowie mimo zmęczenia superbohaterami wciąż chcą oglądać Marvela. Ponad 22 tysiące ocen od użytkowników jasno wskazuje, że „Thunderbolts*” został dobrze przyjęty.
„Thunderbolts*” trafi na Disney+ 27 sierpnia 2025 roku. Film będzie dostępny w tym samym terminie co w innych krajach, bez wielomiesięcznego opóźnienia. Reżyserią zajął się Jake Schreier, a za scenariusz odpowiadają Eric Pearson i Joanna Calo. Produkcja trwa 2 godziny i 6 minut i ma na koncie 8 nominacji do nagród filmowych.
Na Filmweb w ocenach pojawia się szerokie spektrum opinii. Zwolennicy filmu chwalą go za świeżość, humor i brak nachalnej ideologii. Wielu użytkowników podkreśla, że od dawna Marvel nie dał im produkcji, która łączy dobrą akcję z autentycznymi emocjami, a niektórzy piszą wprost, że to „najlepszy film studia od lat”.
Nie brakuje jednak krytyki. Część widzów narzeka na brak więzi z bohaterami i nijakiego przeciwnika, przez co fabuła nie angażuje tak mocno, jak mogłaby. Inni twierdzą, że film jest co najwyżej „średniakiem”, a pozytywne recenzje wynikają raczej z kontrastu wobec słabszych produkcji Marvela z ostatnich lat.
Są też głosy mocno negatywne. Niektórzy widzowie uznali „Thunderbolts*” za zmarnowany potencjał i wyśmiewali koncepcję drużyny „przegrywów z supermocami”.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







