Netflix traci dwie perełki! Masz niewiele czasu, by obejrzeć

Dwa najważniejsze wojenne miniseriale XXI wieku, już we wrześniu znikną z Netflixa. To nie koniec świata dla fanów, ale duża zmiana dla tych, którzy chcieli obejrzeć te tytuły w jednej z najpopularniejszych platform. Gdzie będzie można je oglądać i dlaczego wciąż warto do nich wracać?

15 września z Netflixa znikną dwa tytuły, które wielu uważa za najlepsze wojenne miniseriale w historii: „Kompania braci” (2001) i „Pacyfik” (2010). To efekt kończącej się umowy między HBO a Netflixem. Dobra wiadomość? Oba seriale zostają w HBO Max, a dodatkowo znajdziemy je w innych usługach premium, takich jak Amazon Prime Video, Hulu, Sling TV czy YouTube, a także w formie cyfrowych wypożyczeń i zakupów.

HBO odbiera swoje perełki – „Kompania braci” i „Pacyfik”

„Kompania braci” to dziesięcioodcinkowa epopeja o losach Easy Company, 506. Pułku 101. Dywizji Powietrznodesantowej USA, od lądowania w Normandii aż po zdobycie „Orlego Gniazda” Hitlera. Produkcja Toma Hanksa i Stevena Spielberga powstała na podstawie książki Stephena Ambrose’a, a jej siłą jest oparcie scenariusza na wywiadach z weteranami, listach i dziennikach.

Serial zdobył Emmy i Złotego Globa, a na Rotten Tomatoes ma aż 94% pozytywnych recenzji. W Polsce cieszy się ogromną popularnością, na Filmwebie ma ocenę 8,7/10 przy 142 tys. głosów. Obsada to plejada gwiazd: Damian Lewis, David Schwimmer, Michael Fassbender, Tom Hardy, Stephen Graham, a nawet epizodyczny udział Toma Hanksa i jego syna Colina.

Źródło: YouTube Warner Bros. Entertainment

„Pacyfik” przenosi akcję na front japoński i skupia się na losach żołnierzy 1. Dywizji Piechoty Morskiej. W rolach głównych pojawiają się m.in. Jon Bernthal i Rami Malek. Choć produkcja zebrała nieco mniej entuzjastyczne recenzje niż poprzedniczka, to wciąż pozostaje świetnym uzupełnieniem historii wojennej trylogii Hanksa i Spielberga. W Polsce jej ocena to 8,0/10 przy 51 tys. głosów na Filmwebie.

Warto też dodać, że sukces tych tytułów otworzył drogę do kolejnych projektów, jak „Masters of the Air” na Apple TV+, które przenosi widzów do świata alianckich lotników walczących nad okupowaną Europą.

Dlaczego więc wciąż warto wracać do „Kompanii braci” i „Pacyfiku”? Bo to nie tylko widowiska wojenne, ale przede wszystkim historie o braterstwie, lojalności i walce o przetrwanie. Jak podkreślał Tom Hanks: „Kluczowe słowo w tytule to ‘Bracia’. Chodzi o poczucie, że jesteśmy w tym razem.”

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

GTA 6 może trafić do piratów przed premierą. Jest ultimatum

Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…

11 października 2026

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026