„Potwór: Historia Eda Geina”/ fot. Netflix
Netflix ogłosił datę premiery wyczekiwanego 3. sezonu „Potworów”, czyli serii historii o najbardziej znanych mordercach USA. Tym razem serial opowie o Edzie Geinie, „Rzeźniku z Plainfield”. Start już jesienią.
Netflix oficjalnie zapowiedział właśnie trzeci sezon swojego głośnego serialu antologii „Potwory”. Po historii Jeffreya Dahmera oraz braci Lyle’a i Erika Menendezów przyszedł czas na jedną z najbardziej mrocznych postaci XX wieku.
Chodzi o Eda Geina, czyli seryjnego mordercę znanego jako „Rzeźnik z Plainfield”. Produkcja zadebiutuje na platformie już 3 października.
W roli głównej wystąpi tym razem Charlie Hunnam, który wcieli się oczywiście postać Eda Geina. Mężczyzna w latach 50. XX wieku żył samotnie na podupadającej farmie w Wisconsin, gdzie ukrywał wszystkie swoje przerażające sekrety. Oprócz dokonywania brutalnych morderstw, zajmował się także wykopywaniem ciał z grobów i tworzeniem makabrycznych przedmiotów z ludzkiej skóry.
Jego obsesja na punkcie matki, izolacja i choroba psychiczna sprawiły, że w amerykańskiej kulturze zapisał się jako archetyp potwora. To właśnie jego zbrodnie zainspirowały twórców „Psychozy”, „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” czy „Milczenia owiec”. Już od pierwszego sezonu „Potworów” spekulowano, że kolejny opowie właśnie o Geinie. Tak się nie stało, ale już 3. część historii opowie o nim.
W obsadzie, obok Hunnama, znaleźli się m.in. Laurie Metcalf jako Augusta Gein, Suzanna Son, Tom Hollander, Vicky Krieps, Olivia Williams, Lesley Manville, Joey Pollari, Charlie Hall, Tyler Jacob Moore, Mimi Kennedy, Will Brill oraz Robin Weigert.
Seria „Potwory” nie raz spotkała się już z kontrowersjami – szczególnie po premierze pierwszego sezonu o Jeffreyu Dahmerze, gdy rodziny ofiar publicznie wyrażały sprzeciw wobec ekranizacji. Drugi sezon również wywołał dyskusje, dotyczące przede wszystkim nieuczciwego i niedokładnego przedstawienia sprawy braci. Pytanie, czy i tym razem nie obędzie się bez kontrowersji?
Premiera „Potwór: Historia Eda Geina” już 3 października na Netflixie.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Szukasz taniego telewizora OLED o dużej przekątnej? Jeśli tak, to świetnie się składa! Hitowy LG…
HBO Max pokazało nowy spot z nadchodzącymi produkcjami. W materiale pojawiają się wielkie marki, powroty…
Microsoft szykuje wydarzenie, które może być jednym z najważniejszych momentów w roku. Oficjalnie wiemy już,…
"The Boys" przez lata było serialem, który pluł nam w twarz, a jeszcze nam się…
Play obniża cenę światłowodu z telewizją przez rok. Do tego dorzuca HBO Max lub Eleven…
Legendarne głośniki, gwarantujące przestrzenny dźwięk i znakomitą jakość! Logitech Z906 w niższej cenie - zdecydowanie…
Komentarze
Wiele osób krytykuje wybór Charliego Hunnama — że jest zbyt przystojny, by grać Eda Geina. Ale dla mnie to akurat ma głęboki sens. Gein w rzeczywistości był szary i niepozorny, ale świat zrobił z niego ikonę horroru — legendę kultury, postać, która inspirowała Hitchcocka, Teksańską masakrę i Milczenie owiec. Z jego legendy stworzono symbol — a symbole często dostają piękną twarz. Dlatego piękna twarz Hunnama nie jest kłamstwem — to odzwierciedlenie tego, jak kultura przerobiła potwora na ikonę.