Źródło: filmweb.pl
Miłośnicy kina akcji dostali właśnie prezent, który trudno zignorować. Netflix dorzucił aż osiem filmów z serii „Szybcy i wściekli”, czyli jedną z najgłośniejszych marek XXI wieku. To oznacza jedno: czas na maraton pełen spalin, adrenaliny i… rodzinnych dramatów, które od lat budują legendę tej serii.
Pierwszy film z 2001 roku to historia o świecie nielegalnych wyścigów, w której Dominic Toretto i Brian O’Conner balansowali między lojalnością a prawem. Dla wielu fanów właśnie ta odsłona pozostaje sercem całej sagi.
Potem przyszła kontynuacja. „Za szybcy, za wściekli” dołożyli nową energię i wprowadzili duet Briana i Romana, jeden z bardziej lubianych elementów cyklu. „Tokio Drift” z kolei był zupełnym zakrętem, przeniósł akcję do Japonii i postawił na drifting. Krytycy go zjechali (5,0 na Filmwebie), ale dla widzów film stał się kultem samym w sobie (7,1).
Prawdziwy przełom nastąpił dopiero w 2011 roku. „Szybcy i wściekli 5” przesunęli środek ciężkości serii – z ulicznych wyścigów na widowiskowe napady i globalne akcje. Oceny? Jedne z najwyższych w całej serii (7,4 od widzów, 6,8 od krytyków). Od tego momentu rodzina Toretto to nie tylko pasjonaci motoryzacji, ale i bohaterowie kina akcji z najwyższej półki.
W kolejnych częściach – „Szybko i wściekle”, „Szybcy i wściekli 6” czy „Szybcy i wściekli 7” twórcy konsekwentnie podnosili poprzeczkę. Powstały niewiarygodne sceny akcji, które balansują na granicy logiki, ale i najwyższe wyniki box office w historii franczyzy. Widzowie byli zachwyceni, a krytycy trochę mniej.
A jeśli ktoś miał niedosyt testosteronu, Netflix dorzucił jeszcze spin-off „Hobbs i Shaw”, film pełen humoru, pojedynków Dwayne’a Johnsona i Jasona Stathama oraz totalnej przesady.
W ofercie Netfliksa od 2 września pojawiły się filmy:
Rzadko się zdarza, by jedna platforma zebrała praktycznie całą sagę w jednym katalogu. To idealna okazja, by:
Rozjazd ocen pomiędzy widzami (średnio 7+) a krytykami (ok. 5–6) to z kolei ciekawy temat do dyskusji, bo choć recenzenci kręcą nosem, publiczność od lat głosuje serduchem. Netflix zrobił ruch, który wielu osobom skróci długie wieczory. Teraz pytanie brzmi tylko jedno: czy obejrzysz to na spokojnie, czy robisz sobie maraton?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…