Serial „Wednesday” nie zwalnia tempa, sezon 2 właśnie wskoczył do zestawienia najpopularniejszych produkcji Netflixa w historii. Co ciekawe, zrobił to kosztem samego „Stranger Things”.
„Wednesday” to dziś największa marka Netflixa. Sezon 1 wciąż zajmuje 1. miejsce w rankingu wszech czasów, a sezon 2 dopiero co dobił do 94,5 mln wyświetleń. To wystarczyło, by serial wygryzł „Stranger Things” sezon 3 z dziesiątego miejsca listy. Dla fanów Netfliksa to symboliczny moment, ulubienica w czarnym stroju przeskoczyła produkcję, która przez lata była wizytówką platformy.
- Netflix zabiera nas do domu prawdziwego potwora. Zwiastun mrozi krew w żyłach
- Najdroższy serial Netflixa balansuje na krawędzi! Wszystko przez jedną decyzję
„Wednesday” wyprzedza „Stranger Things” i nie powiedziała ostatniego słowa
Netflix liczy wszystkie odtworzenia przez 91 dni od premiery, w przypadku podziału na części, jak przy „Wednesday”, liczenie kończy się dopiero 91 dni po publikacji finału. A to oznacza, że do grudnia wyniki mogą być jeszcze lepsze.
Mimo ogromnego sukcesu „Wednesday” nie była numerem 1 w tygodniowym rankingu (8–14 września). Najwięcej widzów przyciągnęła walka Crawford vs. Canelo Alvarez (17,7 mln). Dopiero za nią uplasował się sezon 2 „Wednesday” z 15 mln wyświetleń.
Sezon 1 wciąż oglądają miliony, w tym samym okresie zdobył 3,6 mln wyświetleń i szóste miejsce w zestawieniu.
To pokazuje skalę zjawiska. Jednak dosyć często zdarza się, by nowy sezon nie tylko dorzucał widowni, ale też odświeżał zainteresowanie poprzednią częścią.
Na liście Netflix Top 10 znalazły się także inne tytuły, choć już z wyraźnie mniejszymi wynikami. „Hostage” zdobył 3 mln widzów, a „Raw: 2025” – 2,6 mln. Nowości „Beauty and the Bester” (2,5 mln) i „Dr. Seuss’s Red Fish, Blue Fish” (2 mln) zamykają stawkę.
„Wednesday” jest dziś absolutnym numerem jeden Netfliksa, a jej drugi sezon nie tylko podtrzymuje hype, ale też rozbudza go na nowo. Fakt, że serial z Jenną Ortegą przeskoczył „Stranger Things”, to czytelny sygnał zmiany pokoleniowej w świecie platformy. Netflix właśnie dostał nową królową.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







