„Ród Smoka” został oficjalnie przedłużony na sezon 4, a przy okazji dostaliśmy garść informacji o przyszłości całego uniwersum. Fani mogą jednak poczuć lekkie ukłucie, bo na premierę tego sezonu poczekamy. Studio sugeruje, że zakończenie serii… wcale nie jest przesądzone.
HBO wie, jak przyciągnąć uwagę jeszcze zanim na dobre rozpocznie kampanię kolejnego sezonu. Casey Bloys, CEO HBO i HBO Max, podczas prezentacji w Nowym Jorku potwierdził to, na co fani czekali od miesięcy. „Ród Smoka” wraca z sezonem 4. I to jeszcze zanim trzeci sezon w ogóle wystartował.
- „Stamtąd” jeszcze zaskoczy! Data premiery przyspieszona?
- Co oglądać w HBO Max? Najciekawsze nowe filmy i seriale
„Ród Smoka” oficjalnie z sezonem 4
Seria wciąż jest jednym z najmocniejszych tytułów platformy, a HBO nie zamierza wypuszczać jej z rąk. Jednak najważniejsza informacja jest inna, bo premierę czwartego sezonu zaplanowano dopiero na 2028 rok. Czyli czeka nas dłuuuuga przerwa, nawet jak na standardy wielkich produkcji fantasy.
Do tego HBO w ramach podgrzewania atmosfery pokazało nowe zdjęcia z trzeciego sezonu, który trafi na platformę latem 2026. To jasny sygnał: promocja ruszyła, a widzowie mają o czym dyskutować. Wcześniej wydawało się, że wszystko jest ustalone. Ryan Condal, showrunner i współtwórca serii, otwarcie mówił, że historia zamknie się w czterech sezonach.
Teraz jednak sytuacja robi się ciekawsza. W oficjalnych komunikatach nigdzie nie wspomniano o zakończeniu serii, a źródła potwierdzają, że Condal… wcale nie jest tego pewien. Wciąż pisze sezon 4, a decyzję o losie franczyzy podejmie dopiero po jego ukończeniu. HBO zostawia sobie otwarte drzwi. A przy tak dużej popularności serialu byłoby to dziwne, gdyby z tych drzwi nie skorzystali.
MAX
Wojna nabiera rozpędu. Przypomnienie dla tych, którzy chcą wrócić przed sezonem 3
Serial oparty jest na książce George’a R.R. Martina „Fire & Blood” i przenosi widzów 200 lat przed wydarzenia z „Gry o Tron”. (SPOILER) Sezon drugi, który zakończył się w sierpniu 2024 roku i podkręcił tempo. Śmierć Lucerysa Velaryona, syna Rhaenyry, dokonała przejścia z politycznej zimnej wojny w otwartą „Dance of the Dragons”, czyli krwawą wojnę domową w rodzie Targaryenów.
Sezon trzeci dorzuca jeszcze więcej powodów, by na premierę czekać z wypiekami. Obsada to wciąż ścisła czołówka: Matt Smith, Emma D’Arcy, Olivia Cooke, Rhys Ifans, Ewan Mitchell i cała plejada aktorów, którzy ciągną tę historię siłą charakterów postaci.
Podczas tej samej prezentacji Casey Bloys ogłosił jeszcze, że „A Knight of the Seven Kingdoms” dostał zamówienie na sezon 2, mimo że sezon pierwszy jeszcze nie miał premiery (ta dopiero 18 stycznia). HBO najwyraźniej buduje swoje „nowe Westeros”, a popyt na świat Martina nie słabnie.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz