Horror „Pięć koszmarnych nocy” podbija platformę Netflix, a przed premierą drugiej części w kinach rośnie zainteresowanie ekranizacją kultowej gry!
Horrory od lat cieszą się wyjątkowo oddanym gronem fanów, co regularnie potwierdzają listy najchętniej oglądanych filmów na platformach streamingowych. Najnowszym przykładem jest „Pięć koszmarnych nocy” – film, który po premierze na platformie Netflix znów wspiął się do czołówki popularności. Wybór widzów nie jest przypadkowy, bo już 5 grudnia do polskich kin wejdzie jego bezpośrednia kontynuacja, „Pięć koszmarnych nocy 2”.
- Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale
- 33 nowe kanały w CANAL+! Są też bolesne cięcia
„Pięć koszmarnych nocy” przyciąga na Netflix. Ten horror spodobał się Polakom
Produkcja Emmy Tammi to ekranizacja jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii horrorowych w świecie gier wideo. „Five Nights at Freddy’s”. Stworzona w 2014 roku przez Scotta Cawthona, zaczynała jako kameralny indie-projekt.
Gracz wcielał się w nocnego stróża w pizzerii Freddy’ego Fazbeara, którego głównym zadaniem było śledzenie obrazów z kamer rozmieszczonych w lokalu. Pozornie banalna praca szybko zamieniała się w desperacką walkę o przetrwanie, gdy po zmroku ożywały krwiożercze animatroniki. Na przestrzeni lat uniwersum FNAF rozkochało w sobie graczy na całym świecie.
Filmowa wersja trafiła do kin w 2023 roku, a w Netflixowym katalogu pojawiła się teraz, błyskawicznie zdobywając dużą publiczność, zwłaszcza wśród młodszych widzów.
W produkcji oglądamy Josha Hutchersona, znanego z „Igrzysk śmierci”, który wciela się w postać Mike’a Schmidta. Bohater traci pracę ochroniarza centrum handlowego i desperacko szuka nowego zatrudnienia, by móc opiekować się młodszą siostrą. Trafia do zamkniętej i owianej złą sławą Freddy Fazbear’s Pizzeria. Już podczas pierwszej nocy odkrywa, że opuszczony lokal skrywa mroczne sekrety, a nawiedzające go koszmary mogą mieć więcej wspólnego z miejscem pracy, niż się wydaje. Film okazał się kinowym hitem, a teraz zbiera przed ekranami także widzów Netflixa.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz