„Stało się! Po latach przerwy kultowe „Ranczo” wraca na ekrany. Telewizja TVP potwierdziła sześć nowych odcinków, które domkną historię Wilkowyj. Co wiemy już dziś?
Po latach spekulacji, przerw i chwil, w których wydawało się, że wszelkie nadzieje są już definitywnie pogrzebane, Telewizja TVP potwierdziła powrót jednego z najbardziej lubianych polskich seriali komediowych. „Ranczo”, które przez dekadę gromadziło przed telewizorami miliony widzów, doczeka się nowych odcinków.
Decyzję potwierdzili jednocześnie producent Maciej Strzembosz, reżyser Wojciech Adamczyk oraz prezes TVP Tomasz Sygut, wywołując prawdziwe poruszenie wśród fanów.
- Świąteczny prezent: aż 24 kanały TV bez żadnych opłat!
- Klamka zapadła. Netflix kupuje HBO Max! Co się zmieni?
„Ranczo” wraca z finałowym sezonem na antenę TVP
Przez ostatnie lata temat kontynuacji „Rancza” regularnie wracał, choć zwykle kończyło się na plotkach i szybko dementowanych informacjach. Z czasem narastało przekonanie, że na finałową odsłonę historii Wilkowyj nie ma już szans.
Strzembosz wielokrotnie publicznie zarzucał TVP opieszałość i blokowanie projektu, a Adamczyk przyznawał w mediach, że choć scenariusz jest gotowy, prace stoją w miejscu z powodu braku decyzji nadawcy. Scenariusz ostatniego sezonu, przygotowany przez zmarłego Andrzeja Grembowicza, miał od początku stanowić hołd dla twórcy i być krótką, zamykającą klamrą.
Ranczo
Przełom nastąpił niespodziewanie. Producent ogłosił właśnie mediach społecznościowych, że po długich rozmowach udało się dojść do porozumienia z Telewizją Polską. Prezes stacji potwierdził te słowa niemal równocześnie, pisząc, że powstanie sześć premierowych odcinków. Reżyser z kolei zareagował entuzjastycznie, udostępniając wpis z uśmiechem.
Nowy sezon ma liczyć sześć odcinków i zamknąć losy mieszkańców Wilkowyj. Jak podkreślają twórcy, kultowi bohaterowie grani niegdyś przez Pawła Królikowskiego i Franciszka Pieczkę nie zostaną zastąpieni. Ich obecność ma zostać zaznaczona w „subtelny, pełen szacunku sposób”.
„Ranczo” wciąż cieszy się ogromną popularnością – także dzięki platformom streamingowym, gdzie zyskało drugie życie. Nic więc dziwnego, że informacja o powrocie wywołała euforię wśród widzów. Na szczegóły dotyczące produkcji trzeba jeszcze poczekać, jednak jedno jest pewne: Wilkowyje naprawdę wracają i czeka je długo wyczekiwany finał.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz