Nowa ekranizacja powieści „Lalka” trafi do kin już w przyszłym roku. Gwiazdorska superprodukcja Macieja Kawalskiego zapowiada się jako jedno z największych wydarzeń filmowych 2026 roku. Już wiemy, kiedy ją obejrzymy.
Po latach klasyczna powieść Bolesława Prusa ponownie trafia na wielki ekran. Najnowsza ekranizacja „Lalki”, którą reżyseruje Maciej Kawalski, została oficjalnie zapowiedziana jako jedna z największych polskich premier nadchodzącej dekady.
- Nowy hit świąteczny na Prime Video. Widzowie zachwyceni!
- Co dwie ekranizacje, to nie jedna. „Lalka” od TVP z konkurencją od Netflixa!
„Lalka” w kinach jesienią 2026 roku. Gwiazdorska obsada robi wrażenie
Twórcy – Gigant Films oraz Kino Świat – ujawnili właśnie, że film pojawi się w kinach 30 września 2026 roku, otwierając jesienny sezon i rozpoczynając szeroką kampanię promocyjną tej produkcji.
Będzie to już trzecia filmowa interpretacja powieści Prusa. Wcześniejsze wersje – film Wojciecha Hasa z 1968 roku oraz serial Ryszarda Bera z 1977 roku – zapisały się w historii polskiej kultury, tworząc wzorce dla kolejnych pokoleń widzów. Nowa adaptacja ma jednak ambicje pokazać „Lalkę” w zupełnie nowym świetle, łącząc wierność literackiemu pierwowzorowi z nowoczesnym językiem filmowym.
W roli Stanisława Wokulskiego zobaczymy Marcina Dorocińskiego, a partnerować mu będzie Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka. W obsadzie znaleźli się także Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki, Andrzej Seweryn jako Tomasz Łęcki, a także plejada najwybitniejszych polskich aktorów. Pojawi się m.in. Maja Komorowska, Agata Kulesza, Karolina Gruszka, Maja Ostaszewska, Krystyna Janda, Borys Szyc, Mateusz Damięcki, Maria Dębska, Cezary Żak, Filip Pławiak i Dawid Ogrodnik.
Zdjęcia do produkcji rozpoczęły się już kilka miesięcy temu, w sierpniu 2025 roku. Producent Radosław Drabik zapowiada film jako wydarzenie międzypokoleniowe, które ma przywrócić wiarę w siłę kina i ponownie otworzyć dyskusję o jednym z najważniejszych dzieł polskiej literatury. To mocne słowa, które stawiają poprzeczkę bardzo wysoko. Pozostaje mieć nadzieję, że film faktycznie zdoła ją przeskoczyć.
Następne miesiące przyniosą widzom nie tylko kinową „Lalkę”. W wyjątkowym zbiegu okoliczności równolegle Netflix przygotowuje własny serial inspirowany powieścią Prusa, co zapowiada wyjątkowy filmowy pojedynek interpretacji klasyki. Całkiem możliwe, że zobaczymy go także już w przyszłym roku.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz