Kontrowersyjny film Pasikowskiego szturmem zdobywa Netflix. Polski thriller o kulisach zamachu na Jana Pawła II wywołał gorącą debatę już pierwszego dnia swojej obecności na platformie.
Nowa polska produkcja Władysława Pasikowskiego, „Zamach na papieża”, zaledwie chwilę po debiucie na Netfliksie zajęła pierwsze miejsce w zestawieniu najpopularniejszych tytułów w Polsce.
Film, który niedawno można było oglądać w kinach, już wtedy budził spore emocje, ponownie wywołuje gorącą dyskusję. To najmocniejsza premiera tego weekendu. Netflix serwuje powrót ikonicznego duo.
- Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale
- Szokująca prawda ujawniona na HBO Max. Wojciechowska o skradzionych dzieciach
„Zamach na papieża” już na Netflix. Kontrowersyjna premiera od Pasikowskiego
Pasikowski, od ponad trzech dekad współpracujący z Lindą przy takich tytułach jak „Kroll”, „Psy” czy „Operacja Samum”, zapowiadał, że „Zamach na papieża” będzie ich ostatnim wspólnym projektem. Film łączy elementy thrillera politycznego i szpiegowskiej intrygi, a jednocześnie wpisuje się w charakterystyczny dla reżysera styl – pełen moralnych dylematów i napięcia narastającego scena po scenie.
Fabuła obrazu inspirowana jest zamachem na Jana Pawła II z 13 maja 1981 roku. Twórcy przenoszą widzów do realiów zimnej wojny, gdzie polityczne napięcia splatają się z działalnością służb specjalnych.
Zamach na papieża
Głównym bohaterem jest tu Konstanty „Bruno” Brusicki, były snajper i legenda polskiego wywiadu, grany oczywiście przez Bogusława Lindę. W filmowej wersji wydarzeń Brusicki zostaje wciągnięty w tajną operację mającą nie tylko ukryć ślady po zamachu, ale również doprowadzić do eliminacji jego wykonawcy, Alego Agcy. Na ekranie poza Lindą pojawia się także m.in. Karolina Gruszk, Ireneusz Czop, Dobromir Dymecki, Adam Woronowicz, czy Zbigniew Zamachowski.
Choć widzowie chętnie sprawdzają tę nowość, opinie w narodzie są podzielone. Na Filmwebie średnia z kilku tysięcy ocen zatrzymała się na poziomie 5,9/10, natomiast krytycy są znacznie bardziej surowi i wystawiają filmowi jedynie około 4,4/10.
Mimo mieszanych recenzji produkcja Pasikowskiego błyskawicznie zdominowała polski ranking Netfliksa, wyprzedzając pozostałych liderów. Nic w tym dziwnego, każdy chce sprawdzić, jak wygląda pożegnanie z kinem tej dwójki – wygląda na to, że gorzej, niżbyśmy sobie tego życzyli.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz