Nowy film „Tron: Ares” już w tym tygodniu trafi na platformę Disney+! Premiera trzeciej części kultowej serii science fiction to coś, czego w tym tygodniu nie można przegapić w streamingu.
Po kinowej premierze trzeci film z kultowej serii science fiction trafi wreszcie do streamingu. Disney+ oficjalnie ogłosił, że „Tron: Ares” zadebiutuje na platformie już 7 stycznia 2026 roku. Tym samym widzowie będą mogli nadrobić produkcję, która niestety nie spełniła oczekiwań finansowych w kinach. Wciąż wzbudza ciekawość fanów marki, choć nie została przyjęta szczególnie entuzjastycznie.
- Co oglądać w Disney+? Najnowsze premiery filmów i seriali
- „Stranger Things” z nowym rekordem. Fani załamani
„Tron: Ares” już 7 stycznia wjeżdża na Disney+
„Tron: Ares” miał swoją premierę kinową w październiku 2025 roku. Film zadebiutował obiecująco – w pierwszy weekend osiągnął 60 milionów dolarów globalnego otwarcia, zajmując pierwsze miejsce w box offisie.
Entuzjazm szybko jednak osłabł. Już w kolejnym tygodniu produkcja straciła pozycję lidera, a zainteresowanie widzów gwałtownie spadło. Ostatecznie film zakończył dystrybucję kinową z wynikiem około 142 milionów dolarów przy budżecie szacowanym na 180–220 milionów, co sprawiło, że uznano go za jedną z większych finansowych porażek Disneya w 2025 roku.
Fabuła skupia się na tytułowym Aresie – zaawansowanym programie sztucznej inteligencji, który zostaje wysłany z cyfrowego świata do rzeczywistości. Jego misja okazuje się przełomowa, ponieważ prowadzi do pierwszego w historii ludzkości bezpośredniego kontaktu z autonomiczną, inteligentną istotą stworzoną przez człowieka. Opowieść porusza znane z fantastyki naukowej motywy relacji twórcy i stworzenia oraz egzystencjalne dylematy istoty pozornie doskonałej, która styka się z ludzkim światem.
W głównej roli wystąpił Jared Leto, a na ekranie towarzyszą mu m.in. Greta Lee, Evan Peters, Jodie Turner-Smith, Hasan Minhaj, Arturo Castro oraz Gillian Anderson. Do roli Kevina Flynna powrócił również Jeff Bridges, choć jego obecność w filmie jest ograniczona do krótkiego występu.
Za reżyserię odpowiada Joachim Rønning, znany z pracy przy wysokobudżetowych produkcjach Disneya, a muzykę skomponował zespół Nine Inch Nails. Polscy widzowie nie przyjęli filmu z entuzjazmem – na portalu Filmweb zebrał średnią ocen na poziomie 5,9/10 (u krytyków 5,6/10). Lepiej jest na amerykańskim Rotten Tomatoes, gdzie wskaźnik pozytywnych recenzji wskazuje aż 84%.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz