Disney+ chce być jak TikTok. I to szybciej, niż myślisz. Czy jednak to właściwy kierunek? Osobiście mam poważne wątpliwości, choć wiem jak telefony zmieniły nas na zawsze.
Disney+ szykuje zmianę, która jeszcze kilka lat temu brzmiałaby jak żart. Platforma chce dodać do swojej aplikacji feed pionowych, krótkich filmów, przewijanych dokładnie tak, jak na TikToku, YouTube Shorts czy Instagram Reels. Otwierasz aplikację, scrollujesz i… zamiast pełnometrażowego filmu dostajesz serię szybkich, krótkich klipów.
Zapowiedź padła podczas CES 2026 i nie była przypadkowa. Disney coraz mocniej stawia na to, żeby użytkownicy zaglądali do aplikacji codziennie, a nie tylko wtedy, gdy chcą obejrzeć konkretny serial czy film. Krótkie wideo ma być nowym „haczykiem” na uwagę.
- Marvel na Disney+ w styczniu. Mocne otwarcie roku!
- Samsung zaskoczy wszystkich? Wkraczamy w nową erę HDR!
Koniec „włączam tylko na wieczór”
TCL C855 / fot. rtvManiaK.pl
Za projektem stoi Erin Teague, menedżerka, która wcześniej pracowała w Google i bardzo dobrze zna mechanikę uzależniających feedów. Jej zdaniem pionowe wideo to idealny format do budowania nawyku: krótkie, szybkie, lekkie, konsumowane nawet przez kilka minut dziennie.
I właśnie o to chodzi Disneyowi. Platforma nie chce być już tylko „serwisem do oglądania wieczorem”. Chce stać się aplikacją, którą odpala się z przyzwyczajenia, nawet wtedy, gdy nie ma czasu na pełny odcinek serialu.
Nie tylko zwiastuny. Nowe treści od zera
W tym nowym feedzie nie chodzi wyłącznie o fragmenty filmów czy zwiastuny. Disney planuje mieszać różne formaty: krótkie oryginalne produkcje, klipy z filmów i seriali, materiały informacyjne, a nawet treści tworzone specjalnie pod pionowy ekran.
To ważne, bo pokazuje zmianę myślenia: Disney+ nie chce już tylko promować długich treści krótkimi klipami. Chce tworzyć nowe formaty od podstaw.
Nietrudno się domyślić, kto jest głównym celem tej strategii. Generacja Z i generacja Alpha żyją w świecie scrollowania. Dla nich pionowe wideo to naturalne środowisko, a klasyczne „siadam na dwie godziny do filmu” to coraz rzadszy rytuał. Samsung przygotował nawet telewizor do pionowego oglądania – to The Sero.
fot. Samsung
Co ciekawe, cała ta zmiana ma też drugie dno: więcej czasu w aplikacji oznacza więcej miejsca na reklamy. Disney oficjalnie nie ukrywa, że nowy format jest częścią szerszego planu rozbudowy warstwy reklamowej w serwisie.
Pozostaje tylko jedno pytanie: jak to będzie wyglądało na telewizorze? Scrollowanie pionowych filmów na 65-calowym ekranie brzmi dziwnie, ale jeszcze kilka lat temu tak samo dziwnie brzmiało oglądanie TikToka na TV.
Jedno jest pewne: Disney+ właśnie robi duży krok w stronę „socialowej” przyszłości streamingu. I jeśli ten pomysł wypali, inne platformy bardzo szybko zrobią dokładnie to samo.
Źródło: Deadline
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz