+Disney odkurza jedną z tych marek, które potrafią wciągnąć każde pokolenie. W najbliższym czasie wokół „Fineasz i Ferb” będzie się sporo działo, ale najciekawsze jest to, jak Disney układa tę franczyzę pod Disney+ i widzów, którzy oglądają szybko, dużo i często „w tle”.
Disney Branded Television dało zielone światło na trzeci film „Fineasz i Ferb”, który ma wejść do produkcji w tym roku, a docelowo trafi zarówno na Disney+, jak i na klasyczny Disney Channel w emisji linearnej, co jest jasnym sygnałem, że to ma być tytuł „dla wszystkich”.
Najważniejsze jest jednak to, że za sterami znowu stoją ludzie, którzy rozumieją ten świat. Dan Povenmire i Jeff „Swampy” Marsh, czyli współtwórcy serii, wracają jako kluczowe nazwiska projektu, a to zwykle robi różnicę między „kolejną próbą odgrzania kotleta” a produkcją, która faktycznie ma pomysł i energię.
Sam pomysł na trzeci film ma być oparty o motyw, który w animacjach potrafi zadziałać perfekcyjnie, bo daje scenarzystom pełną swobodę i pozwala bawić się konsekwencjami. Czeka nas zabawa czasem i rozjechaną linią wydarzeń, w której stawką nie jest „kolejny zły plan”, tylko rozsypująca się rzeczywistość.
W centrum ma być oczywiście Dr. Dundersztyc, bo jeśli już ktoś ma wcisnąć czerwony guzik i udawać zaskoczonego, że znowu coś poszło źle, to on. Natomiast tym razem konsekwencje mają być naprawdę grube, bo przez wypadek w eksperymencie podróży w czasie dochodzi do sytuacji, w której znika moment poznania mamy Fineasz i taty Ferba, a to oznacza, że chłopaki… nigdy nie zostają braćmi, więc cały fundament ich codziennej „niekończącej się wakacyjnej kreatywności” zaczyna się sypać.
Fineasz i Ferb
To nie jest tylko „film w drodze”
Ważne jest to, że Disney nie ogranicza się do samej zapowiedzi filmu, tylko dokłada do pieca bieżącą zawartością. W piątek, 16 stycznia, startuje seria o nazwie „Agent P Under C.”, czyli paczka ośmiu nowych shortów, które mają zadebiutować na Disney+, a równolegle pojawiać się także na Disney Channel i na Disney Channel Animation YouTube.
Shorty mają śledzić Perry’ego w trybie szpiegowskim, czyli w tym wariancie, który ludzie pamiętają najlepiej, i wrzucają mu nową misję undercover przeciw organizacji o absurdalnie długim skrócie A.N.A.T.H.E.M.A.
Co oglądać w Disney+? Najnowsze premiery filmów i seriali
Dzień później, w sobotę, 17 stycznia, na Disney+ mają pojawić się nowe odcinki „Fineasz i Ferb”, a wśród gościnnych występów pojawiają Meghan Trainor czy Anna Faris, przy czym Trainor ma być częścią większego, 22-minutowego odcinka „Vendpocalypse The Musical”, który ma trafić też na Disney Channel i YouTube.
W samym odcinku Trainor ma zagrać „Vending Machine Prime”, liderkę automatów, które przejmują kontrolę, i próbują przeciągnąć Norma na swoją stronę.
Disney podkreśla, że powrót serii miał mocne wyniki, a sezon 5 po starcie zebrał nie tylko dobre opinie, ale też wpadł do Nielsen Streaming Top 10, przy prawie 600 milionach minut oglądania, co tłumaczy, dlaczego firma idzie w kolejne projekty, zamiast traktować to jako jednorazowy powrót dla nostalgii.
Do tego dochodzi fakt, że marka ma na koncie pięć nagród Emmy, a Disney nazywa ją jednym ze swoich największych sukcesów w animacji dla młodszych grup wiekowych. Przy czym franczyza dawno wyszła poza sam serial, bo obejmuje też gry, gadżety, książki i całą machinę licencyjną. Wszystkie cztery oryginalne sezony oraz dotychczasowe filmy są już dostępne na Disney+.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz