Netflix po cichu anulował świetny serial! Widzowie go pokochali

Anime osadzone w kultowym uniwersum „Terminatora” miało być świeżym otwarciem dla marki, powrotem do mroczniejszego tonu i jednocześnie próbą dotarcia do nowej widowni Netfliksa, ale rzeczywistość to zweryfikowała.

Decyzję o zakończeniu serialu potwierdził jego twórca, Mattson Tomlin, który wprost przyznał, że problemem nie były recenzje ani odbiór krytyczny, lecz zbyt mała oglądalność. Serial został skasowany „po cichu”, bez oficjalnego komunikatu Netfliksa.

To o tyle istotne, że „Terminator Zero” nie był tytułem niszowym w sensie jakościowym. Anime zebrało 87% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes, a część krytyków określała je jako powrót do grozy i fatalistycznego klimatu, który zdefiniował pierwsze filmy serii.

Netflix poszedł nawet o krok dalej i zaproponował twórcy możliwość domknięcia historii dodatkowymi odcinkami, jednak Tomlin odmówił, podkreślając, że planowana historia Future War była znacznie większa i nie da się jej sensownie skompresować.

Netflix skasował serial. Liczby okazały się zbyt małe

Na Filmweb serial zebrał średnią ocenę 6,3/10 od widzów, przy zaledwie 1,8 tysiąca ocen. Krytycy byli nieco łaskawsi, przyznając 6,8/10, ale również bez większego entuzjazmu.

Te liczby są kluczowe, bo pokazują, że „Terminator Zero” nie stał się tematem rozmów ani serialem polecanym z automatu, nawet wśród fanów science fiction i anime. W praktyce mamy tu klasyczny przypadek serialu, który nie był zły, ale też nie był wystarczająco „głośny”, by przebić się przez algorytmy i konkurencyjne tytuły.

Najpopularniejsze telewizory Mini LED w Polsce na luty 2026! Który kupić?

Kasacja anime wpisuje się w szerszy problem całej franczyzy. James Cameron, ojciec filmowego „Terminatora”, przyznał niedawno, że pisanie kolejnej historii stało się wyjątkowo trudne, bo świat realny zaczął doganiać science fiction. Sztuczna inteligencja, która kiedyś była futurystycznym straszakiem, dziś jest codziennością, a to odbiera marce jej dawną siłę.

„Terminator Zero” próbował ten problem obejść, stawiając na bardziej filozoficzne spojrzenie na AI, los i odpowiedzialność, zamiast czystej akcji. Paradoksalnie właśnie to mogło sprawić, że serial nie trafił do szerokiej publiczności.

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

GTA 6 może trafić do piratów przed premierą. Jest ultimatum

Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…

11 października 2026

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026