Źródło: convertio.co
Amerykański sąd apelacyjny zmienił wcześniejsze stanowisko w głośnej sprawie dotyczącej wykorzystania materiałów w serialu dokumentalnym Netflix – „Król Tygrysów”. Uznał, że użycie krótkiego fragmentu nagrania spełnia warunki dozwolonego użytku, co może mieć istotne znaczenie dla całej branży filmowej.
Skład trzech sędziów 10. Okręgowego Sądu Apelacyjnego orzekł, że wykorzystanie 66-sekundowego nagrania z pogrzebu jednej z postaci było wystarczająco przetworzone.
Sąd uznał, że materiał miał charakter „transformacyjny”, co oznacza, że wpisuje się w zasady dozwolonego użytku. Tym samym podtrzymano decyzję niższej instancji o oddaleniu pozwu przeciwko Netflixowi i twórcom „Króla Tygrysów”.
Pozew złożył operator Tim Sepi, który zarzucał wykorzystanie jego materiału bez wynagrodzenia. Twórcy dokumentów często sięgają po archiwalne nagrania. Zwykle uzyskują licencję, jednak w sytuacjach, gdy nie jest to możliwe, powołują się na dozwolony użytek.
Ten sam skład sędziowski w 2024 roku uznał, że platforma i twórcy nie przekształcili materiału, lecz jedynie go wykorzystali. Sąd powołał się wtedy na wyrok Sądu Najwyższego dotyczący grafiki Andy’ego Warhola z wizerunkiem Prince’a, który ograniczył interpretację dozwolonego użytku.
„Pozwani nie wydają się mieć wystarczająco przekonującego uzasadnienia dla swojego użycia” – pisał sędzia Jerome Holmes. – „Pozwani po prostu chcieli użyć nagrania z pogrzebu pana Sepiego, aby przekazać nowe znaczenie lub przesłanie”
Decyzja spotkała się z krytyką środowiska filmowego i wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. Po dodatkowych analizach sąd zmienił ocenę, wskazując na wcześniejsze wyroki innych sądów apelacyjnych, które dopuszczały wykorzystanie chronionych materiałów w dokumentach.
„Wykorzystanie fragmentów nagrania z pogrzebu w ‘Królu Tygrysów’ to klasyczny przykład zapożyczenia w stylu dokumentalnym” – stwierdził Holmes. – „Różnica między celami, które przyświecały pozwanym, a wykorzystaniem nagrania przez pana Sepiego, jest znacząca”.
Sąd odniósł się również do zysków platformy z produkcji. Uznał jednak, że 66-sekundowy fragment stanowił jedynie niewielką część całości.
„Nie ma żadnych wskazań, że pozwani odnieśli istotne korzyści z komercyjnego wykorzystania samego chronionego materiału” – podkreślono w uzasadnieniu
Nowy wyrok zbliża stanowisko 10. okręgu do innych sądów apelacyjnych. To oznacza większą spójność w interpretacji prawa autorskiego i brak konieczności ponownego rozstrzygania sprawy przez Sąd Najwyższy.
Źródło: Variety
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Sony z matrycą 120 Hz i przekątną 55 cali w takiej cenie? Ta promocja naprawdę…
Co obejrzeć w HBO Max? Jakie filmy i seriale warto teraz zobaczyć? Szukając odpowiedzi na…
Edifier Auro Ace to nowe, rewolucyjne słuchawki nauszne z wbudowanym ekranem. Poznaj specyfikację i niską…
Marzy Ci się kino domowe w bardzo niskiej cenie? Jeśli tak, to świetnie się składa…
Aura Displays zaprezentowało Single Flex Pro, pierwszy na świecie przenośny monitor ze składanym ekranem AMOLED.…
Forza Horizon 6 wskoczyła na pierwsze miejsce zestawienia najlepiej ocenianych gier 2026 roku według Metacritic.…