fot. Warner Bros.
Jason Momoa zapowiedział, że chciałby dostać własny film jako Lobo po debiucie w Supergirl. Aktor sugeruje, że chętnie pojawiłby się w innych produkcjach DCU.
Jason Momoa zostawił Aquamana za sobą i wskoczył w buty zupełnie innego bohatera DCU — a właściwie antybohatera. Brutalna, cynyczna i komiksowo wierna wersja Lobo zadebiutuje na dużym ekranie już 26 czerwca 2026 roku w filmie Supergirl.
W ekskluzywnym wywiadzie dla Screen Ranta Momoa otworzył się na temat swojej przyszłości w DCU po premierze Supergirl i tego, czy jest szansa na samodzielny film o Lobo. Aktor otwarcie przyznał, że chciałby dostać solowy film z kosmicznym łowcą nagród, bo widzi w tej postaci duży potencjał.
Jednocześnie odtwórca tej roli nieco stonował nastroje fanów. Aktor przyznał, że jego zdanie najpierw dobrze byłoby zobaczyć bohatera w innych filmach DCU, zanim dostanie pełnoprawny spin-off.
Ponadto we wspomnianym powyżej wywiadzie Momoa dał jasno do zrozumienia, że zgodzi się na solowy film o Lobo wyłącznie pod jednym warunkiem: musi mieć kategorię R. To dla niego kwestia nie podlegająca jakimkolwiek negocjacjom.
Co oglądać w HBO Max? Najciekawsze nowe filmy i seriale
I trudno mu się dziwić. Lobo w komiksach to postać zbudowana na skrajnej przemocy, czarnym humorze i specyficznym języku. Wciśnięcie go w ramy PG-13 byłoby jak Deadpool bez wulgaryzmów – możliwe, ale bezcelowe.
Niestety, niezbyt dużo. Momoa sam przyznał, że ma w filmie zaledwie cztery, może pięć scen. Właśnie dlatego zdecydował się pozostawać w pełni ucharakteryzowany między ujęciami, bo przy tak krótkim czasie ekranowym warto było utrzymać klimat postaci przez cały czas pobytu na planie.
To jednak cameo, które ma szansę ukraść show. Z materiałów promocyjnych wynika, że Lobo będzie walczyć ramię w ramię z Supergirl i Ruthye. Więc choć scen jest mało, mają być efektowne.
Na ten moment nie ma potwierdzenia, że solowy film Lobo rzeczywiście powstaje. Momoa mówi jednak wprost, że gdyby publiczność dobrze przyjęła postać, chętnie zobaczyłby jej rozwinięcie.
To ważna wskazówka, bo DC Studios już wcześniej pokazywało, że lubi budować swoje uniwersum stopniowo. Jeśli Lobo zadziała w „Supergirl”, droga do osobnego projektu może się realnie otworzyć.
To brzmi jak idealny przypadek na klasyczny film o antybohaterze. Jason Momoa i Lobo to zestawienie, które od początku wydawało się naturalne, więc pomysł na solowy projekt nie jest żadnym zaskoczeniem. Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest teraz to, czy DCU dobrze wykorzysta ten debiut i nie zamknie Lobo w roli jednorazowego cameo.
Źródło: Screen Rant
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Fizyczne wydanie GTA 6 na płytach to jednak fikcja? Nowe raporty zaprzeczają wcześniejszym wyciekom i…
Anbernic RG-55G1 w akcji! Do sieci wyciekło wideo prezentujące nowy handheld, a wyniki z Geekbench…
Znamy datę startu pre-orderów Retroid Pocket Nova! Producent kusi darmowymi gadżetami i przygotował rabat dla…
Znamy już ceny Ayaneo Pocket Micro 2! Metalowa obudowa, układ Snapdragon 865 i dużo większa…
Osioł ze "Shreka" doczeka się własnego filmu. Spin-off "Donkey" trafi do kin w 2028 roku,…
Tim Sweeney przekonuje, że przyszłość gier zależy od otwartych ekosystemów, AI i współpracy gigantów branży.…