Claire Danes wróciła wspomnieniami do pracy na planie filmu „Romeo + Julia”. Jak powiedziała w rozmowie z Variety, Leonardo DiCaprio stanowczo zareagował, gdy bawiła się bronią rekwizytową przed kręceniem jednej z najbardziej dramatycznych scen.
Claire Danes opowiedziała o kulisach pracy nad filmem „Romeo + Julia” z 1996 roku w rozmowie Variety Actors on Actors z Richardem Gaddem, gwiazdą „Half Man”. Aktorka wspominała, że zdjęcia do filmu były emocjonalnie intensywne, ale jako 17-latka próbowała rozładować atmosferę tuż przed sceną śmierci Julii.
- Gwiazda „Stranger Things” w nowym serialu Netflixa. Ruszyły zdjęcia w Nowym Jorku
- Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale
„Takich rzeczy nie robimy. Nie wygłupiaj się”
Danes przyznała, że zaczęła wtedy bawić się bronią rekwizytową. W filmie Julia, po znalezieniu martwego Romea, płacze i strzela sobie w głowę.
– Pamiętam, że beztrosko bawiłam się pistoletem rekwizytowym i przykładałam go do głowy, a Leo zrobił się bardzo poważny i powiedział: „Claire, takich rzeczy nie robimy. Nie wygłupiaj się” – wspominała Danes.
– Miał rację, ale ja po prostu zachowywałam się jak głuptas i dziewczyna – powiedziała.
Jak zauważa Variety, kwestia bezpieczeństwa przy używaniu broni rekwizytowej zyskała szczególne znaczenie po tragicznej strzelaninie na planie filmu „Rust” w 2021 roku, w której zginęła operatorka Halyna Hutchins. DiCaprio, który później pracował z bronią między innymi przy filmach „Zjawa” i „Infiltracja”, już w czasach „Romea i Julii” miał świadomość, że na planie trzeba zachować szczególną ostrożność.
Danes wspomina emocjonalną scenę
Podczas zdjęć DiCaprio miał 21 lat i był już uznawany za doświadczonego aktora. Miał za sobą nominację do Oscara za film „Co gryzie Gilberta Grape’a”. Danes również nie była debiutantką – wcześniej grała główną rolę w serialu „Moje tak zwane życie” i otrzymała nominację do Emmy.
Mimo to emocjonalna skala pracy przy „Romeo + Julia” mogła być dla niej czymś nowym. Richard Gadd powiedział Danes, że w szkole napisał esej o jej przejmującym szlochu w scenie, w której Julia znajduje ciało Romea. Jak dodał, dostał za niego dobrą ocenę.
– Bardzo wyraźnie pamiętam ten moment – mówiła Danes. – Byłam nim zaskoczona. A środowisko, które stworzył Baz Luhrmann, było tak epickie. Poruszyła mnie w pewnym sensie mise en scène i tragedia, ale świat, który on tworzy, pomógł wywołać to uczucie.
Rola, która mogła trafić do Natalie Portman
Variety przypomina, że Danes dołączyła do obsady „Romeo + Julia” jako zastępczyni. Początkowo rolę Julii miała zagrać 14-letnia Natalie Portman, ale uznano, że na ekranie wygląda zbyt młodo u boku dorosłego partnera.
Kariera Danes potoczyła się później bardzo dobrze. Aktorka ma na koncie między innymi kilka nagród Emmy za „Homeland”, a obecnie zbiera pochwały za główną rolę w netfliksowym hicie – „Bestia we mnie”. Fani jej ekranowego duetu z DiCaprio mogą jednak zastanawiać się, jak wyglądałaby ich dalsza współpraca.
W 2020 roku Danes ujawniła, że proponowano jej rolę Rose w „Titanicu”, ale odmówiła producentom.
– Miałam w tej sprawie pełną jasność, nie byłam rozdarta – mówiła wtedy.
– Chciałam zdobywać inne kreatywne doświadczenia, a to wydawało się powtórką i miało mnie popchnąć w stronę czegoś, z czym wiedziałam, że nie mam zasobów, by sobie poradzić – podsumowała Claire Danes.
Źródło: Variety
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz