Koniec streamingu, jaki znamy? Netflix myśli o powrocie do klasycznej telewizji

Netflix bada nowe pomysły na utrzymanie widzów. Zamiast samego VOD firma rozważa powrót do korzeni telewizji: linearne kanały oraz pakiety z ofertą konkurencji.

Gigant streamingu najwyraźniej szuka sposobów na rosnące zmęczenie użytkowników tradycyjnym „scrollowaniem” biblioteki. Jak donosi The Wall Street Journal, Netflix prowadzi zakulisowe rozmowy o wprowadzeniu kanałów linearnych, nadających treści przez całą dobę.

Zamiast wybierać konkretny film czy odcinek, widz mógłby po prostu włączyć kanał poświęcony np. komediom, anime czy programom kulinarnym i oglądać to, co przygotowała platforma. To bezpośrednie nawiązanie do klasycznej telewizji i próba zatrzymania osób, które wyłączają aplikację, nie potrafiąc zdecydować się na seans.

fot. Netflix

Powrót do korzeni telewizji?

To nie są tylko czyste spekulacje. Netflix zaczął już badać ten format we Francji, gdzie w ramach testów udostępnił abonentom bez dodatkowych opłat pięć kanałów na żywo. W ofercie znalazły się stacje takie jak TF1 czy TFX, transmitujące chociażby informacje oraz mecze piłkarskie reprezentacji Francji.

Najlepsze filmy z Netflix. Te tytuły warto sprawdzić w 2026 roku

Jednocześnie firma inwestuje ogromne pieniądze w wydarzenia na żywo, czego najlepszym przykładem jest dziesięcioletnia umowa na transmisje gal WWE, warta ponad 5 miliardów dolarów. Choć Netflix nie planuje jeszcze kupować praw do całych sezonów lig sportowych, wydarzenia live stały się stałym elementem jego ramówki.

Jeden abonament by wszystkimi rządzić

Drugim kluczowym pomysłem rozważanym przez władze Netfliksa są pakiety. Firma miałaby umożliwić zakup subskrypcji innych serwisów streamingowych bezpośrednio ze swojej aplikacji. Netflix stałby się w ten sposób centralnym hubem do zarządzania różnymi usługami VOD, przypominając pod tym względem działanie Amazon Prime Video.

Na razie rozmowy są na wczesnym etapie, ale jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to największa rewolucja na platformie od czasu wprowadzenia tańszego planu z reklamami. Konkurencja, taka jak Disney czy Warner Bros. Discovery, już zaczęła łączyć swoje usługi w pakiety, więc Netflix powoli musi reagować na zmieniające się zasady gry.

fot. Netflix

Era streamingu bezpowrotnie mija?

To niesamowite, jak bardzo cykl życia streamingu zatoczył koło. Najpierw Netflix wypchnął tradycyjną telewizję, chwaląc się modelem VOD bez reklam. Potem wróciły reklamy, teraz wraca ramówka , a ostatecznie platformy chcą się łączyć w pakiety, tworząc w zasadzie nową, cyfrową „telewizję kablową”.

Dla widzów to mieszane wiadomości – kanały tematyczne mogą faktycznie rozwiązać problem wielogodzinnego szukania filmu w niedzielny wieczór, ale cała reszta sugeruje, że złota era taniego i prostego streamingu minęła bezpowrotnie.

Źródło: The Wall Street Journal

Marcin Nic

Komentarze

Najnowsze artykuły

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026

GTA 6 na Nintendo Switch 2? Padła pierwsza odpowiedź. Nie wszystko jest takie oczywiste

Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…

10 października 2026