Netflix ponownie zmrozi krew w żyłach. Gęsia skórka gwarantowana!

Netflix ponownie sięga po głośną sprawę kryminalną. Kolejna odsłona „Potwora” przeniesie widzów do domu pełnego napięć. Zwiastun daje już wyobrażenie o kierunku tej opowieści.

„Potwór: Historia Lizzie Borden” zadebiutuje 17 września. Ryan Murphy i Ian Brennan opowiedzą o wydarzeniach związanych z zabójstwami w rodzinie Borden w 1892 roku. Datę premiery oraz szczegóły zapowiedzi przedstawia Netflix Tudum.

W Lizzie wciela się Ella Beatty. Charlie Hunnam gra Andrew Bordena, Rebecca Hall występuje jako Abby Borden, a Vicky Krieps jako służąca Bridget „Maggie” Sullivan. To relacje w tym domu mają napędzać serialowy konflikt.

„Potwór: Historia Lizzie Borden”. Co zapowiada Netflix?

Lizzie coraz mocniej odczuwa napiętą sytuację w domu. Szczególnie ważna ma być jej relacja z Maggie, która z czasem staje się coraz trudniejsza. Zwiastun pokazuje, że serial nie chce skupiać się wyłącznie na samej zbrodni. Sporo miejsca dostaną też rodzinne konflikty i to, co dzieje się między bohaterami na co dzień.

To może działać na korzyść całej historii. Nie każda scena musi być brutalna, żeby trzymać w napięciu. Wystarczą nieporozumienia, wzajemna nieufność i poczucie, że sytuacja w domu stopniowo wymyka się spod kontroli.

Najwięcej zależy jednak od tego, czy widz będzie miał czas poznać bohaterów i ich relacje. Jeśli tak, późniejsze wydarzenia mogą zrobić znacznie większe wrażenie. Zwiastun daje na to nadzieję, ale ostatecznie wszystko zweryfikują pełne odcinki.

Historia Lizzie Borden a wersja serialowa

Lizzie Borden została uniewinniona od zarzutu zamordowania ojca i macochy. Beatty zaznacza jednak, że serial nie jest wiernym odtworzeniem jej życia. Grana przez nią bohaterka powstała na podstawie dostępnych materiałów historycznych, ale też wyobraźni scenarzystów.

Ma to szczególne znaczenie w scenach pokazujących prywatne rozmowy, emocje i motywacje bohaterów. Dokumenty pozwalają odtworzyć przebieg śledztwa czy procesu, ale nie mówią nam, jak wyglądała każda rozmowa za zamkniętymi drzwiami. W takich momentach twórcy muszą wypełnić luki własną interpretacją, a dużo zależy od tego, czy aktorzy potrafią sprzedać ją widzowi.

Antologiczna formuła serialu daje przy tym sporą swobodę. Kolejne sezony mogą opowiadać o innych bohaterach i wydarzeniach, pozostając przy podobnej tematyce. Dzięki temu widz nie musi znać wcześniejszych odsłon. Najważniejsze jest to, czy zainteresuje go konkretna historia i jej bohaterowie.

Na razie największym pytaniem pozostaje więc to, czy efektowny zwiastun idzie w parze z dobrą opowieścią. Klimat i mocne sceny mogą przyciągnąć uwagę, ale dopiero pełne odcinki pokażą, czy twórcom udało się zbudować bohaterów, których los rzeczywiście będzie obchodził widza.

Źródło

Hubert Stolarczyk

Najnowsze artykuły

Steam Deck 2 przeskoczy z 20 do 60 FPS? Odważna prognoza

Steam Deck 2 może zapewnić znacznie większy skok wydajności, niż sugeruje przeciek jego specyfikacji. Moore’s…

11 października 2026

XBOX ma szansę na lepszą grafikę. Wystarczyła jedna odpowiedź

Właściciele Xbox Series X|S mają nowy powód, by liczyć na lepszy obraz w grach. Krótka…

11 października 2026

Steam Deck korzysta z technologii Nvidii! Jest jeden haczyk

Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…

11 października 2026

GTA 6 może trafić do piratów przed premierą. Jest ultimatum

Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…

11 października 2026

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026