Nie tylko Profesor X i Picard. Za te role zapamiętamy sir Patricka Stewarta

W wieku 86 lat odszedł sir Patrick Stewart. Miliony widzów pokochały go jako Profesora X i kapitana Picarda. Warto jednak przypomnieć sobie także jego inne role.

Zanim Patrick Stewart usiadł w fotelu kapitana Enterprise, przez blisko trzy dekady pracował na scenie i przed kamerą. Do „Star Treka” przyszedł z doświadczeniem aktora szekspirowskiego, przyzwyczajonego do wielkich monologów i wymagających ról.

Później równie swobodnie odnajdywał się w filmowych widowiskach, kameralnych dramatach i komediach, w których z upodobaniem żartował z własnego dostojnego wizerunku.

W jego dorobku jest sporo występów, do których warto dziś wrócić. Oto 10, które warto zapamiętać.

Sejan w „Ja, Klaudiusz” (1976)

Sejan

W słynnym serialu BBC Stewart zagrał Sejana, dowódcę pretorianów, który zdobywa coraz większe wpływy u boku cesarza Tyberiusza. W tym Rzymie wszyscy mają coś do ukrycia, rodzinne więzi niewiele znaczą, a bliskość władcy daje ogromne możliwości – przynajmniej do czasu.

Stewart dobrze pasował do tego świata. Jego Sejan był pewny siebie, ambitny i przekonany, że potrafi rozegrać innych. Aktor umiał pokazać, jak za lojalnością wobec cesarza kryje się coraz większy apetyt na władzę. Myślę, że dał solidne podwaliny pod wiele późniejszych kreacji w „Grze o tron”.

Gurney Halleck w „Diunie” (1984)

Gurney Halleck

Jeszcze przed podróżami na pokładzie Enterprise Stewart trafił na Arrakis. W „Diunie” Davida Lyncha wcielił się w Gurneya Hallecka, wiernego żołnierza Atrydów i nauczyciela Paula, granego przez Kyle’a MacLachlana.

Gurney wymagał od podopiecznego skupienia i dyscypliny, bo dobrze wiedział, że poza salą treningową błędy mogą kosztować życie. Stewart nadawał mu surowość człowieka, który wiele przeszedł, ale także ciepło wynikające z przywiązania do Paula. W „Diunie” Denisa Villeneuve zagrał go Josh Brolin.

Kapitan Ahab w „Moby Dicku” (1998)

Kapitan Ahab

Ahab ma jeden cel: dopaść białego wieloryba. W pogoni za nim jest gotów zaryzykować własne życie, statek i całą załogę. Telewizyjna adaptacja powieści Hermana Melville’a dała Stewartowi rolę człowieka, którego cierpienie z czasem przerodziło się w niszczącą obsesję.

W jego wykonaniu Ahab miał dość charyzmy, by pociągnąć za sobą marynarzy, nawet gdy coraz trudniej było wierzyć w sens wyprawy. Aktor pozwalał też dostrzec, ile pod tą determinacją kryje się gniewu i bezsilności. Za tę kreację Stewart otrzymał nominację do Emmy.

Ebenezer Scrooge w „Opowieści wigilijnej” (1999)

Ebenezer Scrooge

Stewart świetnie znał opowieść Dickensa. Wcześniej wystawiał ją na scenie jako solowy spektakl, wcielając się w kolejnych bohaterów. W filmie Davida Jonesa całą uwagę mógł poświęcić Scrooge’owi.

Jego skąpiec był oschły, nieprzystępny i tak przyzwyczajony do samotności, jakby dawno uznał ją za jedyny rozsądny sposób na życie. Dlatego szczególnie dobrze wypadały sceny, w których wracały do niego dawne uczucia: żal, wstyd, tęsknota.

Stewart przeprowadzał bohatera przez tę przemianę cierpliwie. Gdy wreszcie przychodziła radość, można było uwierzyć, że ten człowiek naprawdę odzyskał coś, co dawno uważał za stracone.

Henryk II w „Lwie w zimie” (2003)

Henryk II

Rodzinne święta u Henryka II szybko zamieniają się w walkę o tron. Król musi wskazać następcę, synowie mają własne plany, a Eleonora Akwitańska doskonale wie, jak uderzyć w najczulszy punkt męża.

Stewartowi partnerowała Glenn Close i właśnie dla ich wspólnych scen warto obejrzeć film Andrieja Konczałowskiego. Oboje grali ludzi, którzy znają się zbyt dobrze, by oszczędzać sobie przykrości. Henryk Stewarta bywał okrutny, złośliwy i zadufany, ale pod królewską pewnością siebie coraz wyraźniej było widać strach przed starością oraz utratą znaczenia.

Avery Bullock w „Amerykańskim tacie!”

Avery Bullock

Dla tej roli warto włączyć oryginalną ścieżkę dźwiękową. Stewart użyczał głosu Avery’emu Bullockowi, zastępcy dyrektora CIA i przełożonemu Stana Smitha. To człowiek impulsywny, narcystyczny i zdolny do zachowań, które powinny natychmiast zakończyć jego karierę.

Sporą część komizmu Bullock zawdzięczał właśnie Stewartowi. Aktor wypowiadał najbardziej absurdalne i nieprzyzwoite kwestie z taką powagą, jakby odczytywał ważny komunikat państwowy. Miał świetne wyczucie rytmu, a do tego najwyraźniej bawiła go możliwość puszczenia wszelkich hamulców.

Makbet w „Makbecie” (2010)

Makbet

Film Ruperta Goolda wyrósł z jego inscenizacji teatralnej ze Stewartem w tytułowej roli. Akcję umieszczono w ponurym świecie przypominającym dwudziestowieczne dyktatury, pełnym mundurów, przemocy i podejrzliwości.

Stewart pokazywał kolejne etapy upadku Makbeta: początkowe wahanie, rosnącą bezwzględność i strach, którego nie da się już uciszyć następną zbrodnią. Szekspirowskie monologi brzmiały w jego ustach naturalnie, jak myśli człowieka próbującego zrozumieć własne położenie.

Tobi Powell w „Match” (2014)

Tobi Powell

Tobi Powell, dawny tancerz i nauczyciel baletu, ma mnóstwo historii do opowiedzenia. Kiedy odwiedza go para zbierająca materiały do pracy o tańcu, chętnie wraca do swojej przeszłości. Z czasem pytania stają się jednak coraz bardziej osobiste, a gospodarz zaczyna tracić swobodę.

Kameralny film Stephena Belbera dawał Stewartowi sporo miejsca. Jego Tobi potrafił być dowcipny, czarujący, irytujący i nagle zupełnie bezbronny. Stewart bardzo dobrze wyczuwał momenty, w których żart przestawał wystarczać.

Walter Blunt w „Blunt Talk” (2015-2016)

Walter Blunt

Walter Blunt chce podbić amerykańską telewizję i wierzy, że ma do wykonania ważną dziennikarską misję. Trudniej przychodzi mu uporządkowanie własnego życia. Alkohol, używki i kolejne fatalne decyzje sprawiają, że regularnie ląduje w kłopotach.

Stewart świetnie grał jego przekonanie o własnej wyjątkowości, zwłaszcza kiedy rzeczywistość boleśnie je weryfikowała. Był zabawny jako człowiek usiłujący zachować resztki godności po następnej kompromitacji. Jednocześnie pozwalał Walterowi pozostać kimś, komu można kibicować.

Darcy w „Green Room” (2015)

Darcy

W thrillerze Jeremy’ego Saulniera muzycy punkowego zespołu stają się świadkami zbrodni w klubie związanym z neonazistami. Stewart gra Darcy’ego, przywódcę grupy, który musi zdecydować, co zrobić z niewygodnymi świadkami.

To jeden z najbardziej niepokojących występów w jego karierze. W jego zachowaniu jest coś z człowieka zajmującego się rutynowym problemem w pracy – tyle że od tych decyzji zależy czyjeś życie. Stewart wykorzystał znajomy, budzący zaufanie głos w wyjątkowo przewrotny sposób.

Nie żyją, ale tymi filmami zapisali się w historii kina

Marcepan

Najnowsze artykuły

Apple TV przez pół roku za darmo! Nowa promocja dla Polaków

Apple TV przez sześć miesięcy za 0 zł? Vectra przygotowała nową promocję dla polskich użytkowników.…

5 listopada 2026

AMC szykuje zmiany w Polsce! Nowy kanał od grudnia

AMC szykuje zmiany na polskim rynku telewizyjnym. Już w grudniu SundanceTV zastąpi FilmMania. Nowy kanał…

5 listopada 2026

Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale

Netflix to niekwestionowany lider serwisów VOD, ale czasami premier jest tam tak wiele, że właściwie…

5 listopada 2026

Co oglądać w Disney+? Najnowsze premiery filmów i seriali

Co oglądać w Disney+? Jakie nowe seriale i filmy warto znać? Sprawdź najważniejsze premiery w…

5 listopada 2026

Rok 1979 wrócił. Sony MDR-3R oficjalnie – ultralekkie, z USB-C i oryginalnym, analogowym charakterem

Pamiętacie może pierwszego Walkmana od Sony oraz dedykowane im słuchawki? No to wracają w odświeżonej…

5 listopada 2026

Aż 85 cali, Mini LED i 144 Hz w dobrej cenie! Ten gigantyczny telewizor trafił na promocję i ma czym zachwycić

Ogromny, 85-calowy telewizor TCL MQLED75L pojawił się w promocji polskiego sklepu! Ekran QD-Mini LED 4K,…

5 listopada 2026