„Andor” kosztował więcej niż cała oryginalna trylogia

„Andor” to nie tylko intensywna narracja i polityczne zgrzyty – to także rekordowy rachunek. Produkcja Disneya pochłonęła ponad 650 milionów dolarów, czyli więcej niż cała oryginalna trylogia razem wzięta.

Kiedy mówimy o wielkich produkcjach, „Andor” nie tylko wyróżnia się fabularnie – wyróżnia się też kosztem. Jak zdradził Tony Gilroy, twórca serialu, drugi sezon „Andora” pochłonął ponad 650 milionów dolarów, co czyni go jednym z najdroższych projektów w historii telewizji. Dla porównania – oryginalna trylogia „Gwiezdnych Wojen” kosztowała dziesięć razy mniej.

Widzowie mają zupełnie inne zdanie niż krytycy

Co ciekawe, ta zawrotna kwota nie zawiera nawet całości wydatków. Według danych z dokumentów finansowych Disneya tylko w jednym roku fiskalnym – zakończonym w listopadzie 2023 – wydano ponad 290 milionów dolarów. To więcej niż na superprodukcje kinowe takie jak „Ostatni Jedi” czy „Przebudzenie Mocy”.

Skąd takie koszty? Odpowiedź kryje się nie tylko w jakości wykonania, ale też w pełnej swobodzie twórczej, jaką otrzymał Gilroy. Jak sam powiedział: „przez 24 odcinki nie dostałem żadnej notatki”. Taka wolność to rzadkość, szczególnie w tak znanej franczyzie. Disney zainwestował ogromne pieniądze, ale nie oczekiwał cenzury ani „czyszczenia” kontrowersyjnych tematów.

A tych było sporo. Serial zyskał rozgłos dzięki odważnym wątkom politycznym, m.in. scenie, w której Mon Mothma oskarża Imperium o ludobójstwo. Gilroy nie tylko nie cofnął się przed użyciem tego terminu – przyznał, że coraz częściej mówi otwarcie o faszyzmie, nawiązując do realiów dzisiejszego świata.

Na tym się nie skończyło. W pierwszym sezonie pojawiła się scena w domu publicznym – symboliczny test granic Lucasfilmu. A choć słynna kwestia „F*ck the Empire” ostatecznie nie przeszła, to i tak wiele odważnych treści pozostało bez zmian. Disney, mimo że coraz bardziej ogranicza wydatki i twierdzi, że „streaming jest martwy”, nie zmusił Gilroya do łagodzenia przekazu.

Dziś „Andor” można oglądać na Disney+. A sam serial pokazał, że ambitna wizja może kosztować fortunę i jednocześnie się opłacać.

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

GTA 6 może trafić do piratów przed premierą. Jest ultimatum

Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…

11 października 2026

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026