Fani mogą odetchnąć! Netflix zapowiada globalne spin-offy „Squid Game”

Wydawało się, że po trzecim sezonie Gi-hun znów wróci do gry. Tymczasem Netflix zaskoczył wszystkich i oficjalnie zamknął główną historię. Ale to wcale nie znaczy, że świat „Squid Game” znika z platformy.

Netflix potwierdził, że czwartego sezonu „Squid Game” nie będzie. To nie decyzja biznesowa, a wybór twórcy serialu, Hwanga Dong-hyuka, który uznał, że historia Gi-huna została domknięta i nie potrzebuje kontynuacji. Chciał zakończyć ją mocno, zanim fabuła straci impet.

Squid Game bez czwartego sezonu! Netflix zmienia zasady gry

To odważny krok, zwłaszcza jak na Netflix, który zwykle lubi przedłużać swoje najpopularniejsze hity. Tym razem jednak postawiono na jakość i spójność, nie na liczby.

W sieci reakcje są mieszane. Dla jednych to idealne zakończenie. Dla innych – zawód i niedosyt. Na Reddicie i Twitterze można znaleźć zarówno głosy uznania za szacunek wobec historii, jak i narzekania, że „Gi-hun zasługiwał na więcej”. W trendach pojawiły się nawet przeciwstawne hashtagi: #NoSquidGameSeason4 i #SquidGameForever.

Squid Game

Zamiast tradycyjnego sezonu Netflix stawia na rozwój uniwersum. W planach jest prequel o Front Manie, jednej z najbardziej tajemniczych postaci serialu. Powstaje też nowa historia osadzona między sezonami pierwszym i trzecim.

Na tym nie koniec. Pojawiły się pogłoski, że nad amerykańską wersją „Squid Game” może pracować sam David Fincher.

Swoje miejsce znalazła też produkcja typu reality. „Squid Game: The Challenge” – czyli rozrywkowa wersja opartego na przetrwaniu formatu – wróci z nowymi uczestnikami i globalnym motywem. Pierwszy sezon odniósł spory sukces, więc Netflix ma powód, by rozwijać ten wątek szybciej niż klasyczną fabułę.

Dzięki temu marka „Squid Game” wciąż jest obecna, mimo że główna opowieść się zakończyła.

Cała strategia wygląda na przemyślaną. Zamiast wypalać markę kolejnymi sezonami, Netflix rozszerza świat „Squid Game” przez spin-offy i formaty rozrywkowe. Dla widzów to może być odświeżające – dostaną coś nowego, ale nadal osadzonego w znajomym klimacie.

Na ten moment wiadomo, że Gi-hun już nie wróci, ale świat, w którym żył, będzie żył dalej. Czekają nas:

  • Prequel o Front Manie
  • Międzynarodowe wersje i adaptacje
  • Kolejne odsłony „The Challenge”

Pytanie tylko, czy te nowe pomysły dorównają intensywnością oryginałowi? Czas pokaże – ale wygląda na to, że gra się jeszcze nie skończyła.

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

GTA 6 może trafić do piratów przed premierą. Jest ultimatum

Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…

11 października 2026

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026