Mimo słabszych momentów, serial "Stranger Things" przez 4 sezony trzymał poziom
Netflix nie wytrzymał naporu fanów „Stranger Things 5”. W chwili premiery serwery na całym świecie odmówiły posłuszeństwa, wywołując frustrację widzów. Sukces popularności serialu budzi respekt.
Powrót ekipy z Hawkins okazał się wydarzeniem tak dużego kalibru, że platforma Netflix… nie wytrzymała naporu widzów. Punktualnie o 2:00 w nocy czasu polskiego – czyli w chwili premiery pierwszej części finałowego sezonu „Stranger Things” – część użytkowników na całym świecie zobaczyła na ekranach nie charakterystyczną czołówkę, lecz komunikat „Coś poszło nie tak”.
Choć awaria trwała zaledwie kilka minut, dla tysięcy fanów była to prawdziwa wieczność. Serwisy monitorujące działanie usług, takie jak DownDetector, natychmiast zanotowały gwałtowny wzrost zgłoszeń. Problemy najczęściej pojawiały się na aplikacjach w telewizorach Smart TV – i to zarówno w Polsce, jak i w USA czy innych regionach. W sieci zaroiło się od komentarzy sfrustrowanych widzów, którzy specjalnie zarwali noc, aby zobaczyć premierowe odcinki.
Stranger Things
Rzecznik Netfliksa potwierdził „krótkotrwałe trudności”, zapewniając, że sytuację udało się opanować w około pięć minut. Mimo szybkiej reakcji, w mediach społecznościowych już pojawiły się pretensje wobec platformy.
Co ciekawe, to nie pierwsza tego typu sytuacja. Podobne przeciążenia miały miejsce przy premierze finału czwartego sezonu „Stranger Things” w 2022 roku. Mimo zapowiedzi, że Netflix zwiększył przepustowość o 30%, zainteresowanie fanów ponownie okazało się ogromnym wyzwaniem technicznym.
Obsada Stranger Things, fot. by Atsushi Nishijima via Pitchfork
Nic zresztą dziwnego. Po ponad trzyletniej przerwie widzowie rzucili się na nowe odcinki. W piątym sezonie bohaterowie wracają do Hawkins, które znalazło się pod wojskową kwarantanną. Pierwszy pakiet czterech odcinków to dopiero początek finałowego rozdziału. Kolejne trzy epizody pojawią się 26 grudnia, natomiast wielki finał zostanie udostępniony widzom 1 stycznia. Wszystko wskazuje na to, że Netflix jeszcze raz będzie musiał przygotować się na szturm fanów – być może nawet jeszcze większy niż ten z nocy premiery.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Calman Ready trafia na platformę MediaTek Pentonic 800. Więcej telewizorów zyska dokładniejszą i prostszą automatyczną…
Oto najciekawsze i najlepsze filmy dostępne na Netflix. Wybraliśmy 45 tytułów, którym zdecydowanie warto dać…
Genialna promocja na telewizor Samsung OLED z HDMI 2.1, 120 Hz, VRR i ALLM. To…
Ayaneo szykuje nowy handheld inspirowany kultowym Game Boy Advance. Urządzenie trafi na rynek jako Konkr…
Lenovo pokazało monitor, który może zainteresować osoby szukające ostrego obrazu bez wydawania fortuny. ThinkVision E24q-30…
Nintendo Switch 2 może otrzymać funkcję, którą producent wcześniej zapowiedział, a następnie określił jako błędną…