Netflix zaprezentował właśnie pierwszy teaser remake’u „Człowieka w ogniu”. W główną rolę w nowym serialu wciela się Yahya Abdul-Mateen II. Platforma ujawniła już także datę premiery! To musi być murowany hit platformy.
Do katalogu platformy Netflix wkrótce trafi produkcja „Człowiek w ogniu”, inspirowana popularną serią powieści A.J. Quinnella. Najbardziej znaną ekranizacją tej historii pozostaje film „Człowiek w ogniu” z 2004 roku w reżyserii Tony’ego Scotta z Denzelem Washingtonem w roli głównej. Nowa adaptacja ma przenieść na mały ekran historię znaną już wcześniej z kinowych wersji i opowiedzieć ją w formie serialowego thrillera.
- Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale
- Oscarowy hit znika z platformy Netflix! Masz mało czasu
„Człowiek w ogniu” wraca na Netflix. Będzie remake
Za powstanie nowej wersji odpowiada scenarzysta i producent Kyle Killen, który pełni również funkcję showrunnera projektu. Produkcja opiera się na książkach A.J. Quinnella – przede wszystkim na powieści Człowiek w ogniu oraz jej kontynuacji The Perfect Kill.
W centrum fabuły znajduje się John Creasy – były najemnik sił specjalnych. W przeszłości był skutecznym żołnierzem, jednak po zakończeniu służby zmaga się z traumą i próbuje rozpocząć nowe życie. Próba odcięcia się od przeszłości okazuje się jednak trudna, a wydarzenia zmuszają go do powrotu do świata przemocy i konfrontacji z dawnymi demonami.
W głównej roli pojawi się Yahya Abdul-Mateen II, który wcieli się w rolę Johna Creasy’ego. W obsadzie znaleźli się również m.in. Billie Boullet, Alice Braga, Scoot McNairy, Paul Ben-Victor oraz Bobby Cannavale.
Serial będzie liczył siedem odcinków i ma stanowić nową interpretację historii znanej z wcześniejszych adaptacji filmowych. Netflix zapowiedział, że pierwszy sezon trafi do katalogu platformy 30 kwietnia 2026 roku.
Adaptacja powieści Quinnella ma przyciągnąć zarówno widzów znających wcześniejsze ekranizacje, jak i nowych odbiorców. Premiera serii zaplanowana na wiosnę 2026 roku pokaże, czy serialowa odsłona zdoła zdobyć popularność podobną do wcześniejszych ekranizacji tej historii. Coś czuję, że właśnie tak będzie – widzowie chętnie sięgną po tę propozycję nawet z czystej ciekawości.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz