„Wichrowe wzgórza” już 1 kwietnia trafią na platformę Apple TV. Głośna i kontrowersyjna adaptacja tuż po kinowej premierze wchodzi na pierwszy VOD. Jak oglądać?
Nowa ekranizacja „Wichrowych wzgórz” dopiero co zadebiutowała w kinach, a już na starcie wywołała wyraźne podziały wśród widzów i krytyków. Film, będący luźną interpretacją klasycznej powieści autorstwa Emily Brontë, od momentu premiery wzbudza skrajne reakcje – od zachwytów po ostrą krytykę. Już jutro trafi do dystrybucji online.
- Co nowego w Apple TV? Najlepsze premiery filmów i seriali
- Ważne nowości dla użytkowników Apple TV 4K! Koniec iTunes
„Wichrowe wzgórza” już na VOD. Na start w Apple TV
Produkcja, która zadebiutowała w polskich kinach w połowie lutego, pojawi się na platformie Apple TV już jutro, 1 kwietnia. Na start tytuł będzie dostępny wyłącznie w modelu zakupu – cena została ustalona na poziomie 64,99 zł. Opcja wypożyczenia oraz ewentualne włączenie filmu do oferty abonamentowej nie będą dostępne od razu. Na te rozwiązania widzowie będą musieli jeszcze poczekać.
Za dystrybucję odpowiada Warner Bros. Pictures, co oznacza, że w dalszej perspektywie film powinien pojawić się również w katalogu HBO Max. Na ten moment nie ujawniono jednak konkretnej daty premiery w tym serwisie.
Fabuła skupia się na relacji Catherine Earnshaw i Heathcliffa – bohaterów połączonych silną więzią od dzieciństwa, której konsekwencje prowadzą do dramatycznych wydarzeń w dorosłym życiu. Nowa wizja klasyka Emily Brontë obiecuje odejście od skostniałych schematów kina kostiumowego na rzecz mrocznego, gotyckiego thrillera psychologicznego, który skupia się na toksycznej i niszczycielskiej sile pożądania.
Produkcja zdążyła już wywołać spore poruszenie po kinowej premierze. Odbiór filmu jest wyraźnie podzielony. Część widzów doceniła przede wszystkim jego warstwę wizualną i dźwiękową, które budują charakterystyczny, intensywny klimat. Pozytywne opinie pojawiły się także pod adresem gry aktorskiej Margot Robbie i Jacoba Elordiego, którzy wcielili się w głównych bohaterów.
Premiera na Apple TV może ponownie skierować uwagę widzów na ten tytuł, zwłaszcza że wcześniejsze reakcje tylko podsyciły zainteresowanie produkcją. Wielu jednak poczeka na pewno z seansem do momentu, w którym produkcja pojawi się w bibliotece jednego ze streamingów już w ramach abonamentu.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz