>

Netflix kasuje ambitny projekt. Gwiazda „Stranger Things” z innymi planami

Netflix rezygnuje z realizacji biograficznego dramatu „Perfect”. Projekt upadł po odejściu głównej gwiazdy – Millie Bobby Brown, która miała wcielić się w legendarną gimnastyczkę Kerri Strug. Według medialnych doniesień decyzja o wstrzymaniu produkcji zapadła tuż po jej rezygnacji z udziału w filmie.

Film „Perfect” miał być oparty na prawdziwej historii i początkowo rozwijany z dużymi nazwiskami w ekipie. Reżyserią zajmowała się Gia Coppola, a scenariusz napisał Ronnie Sandahl. Produkcja miała ruszyć latem.

Jak podaje Deadline, aktorka „najwyraźniej opuściła projekt, a po jej odejściu film nie będzie już realizowany”. Powodem miały być różnice twórcze między Brown a producentami, choć szczegółów nie ujawniono.

Problemy projektu zaczęły się wcześniej. Jeszcze w tym roku z funkcji reżysera zrezygnowała Coppola, a jej miejsce zajęła Cate Shortland. Pomimo tych zmian produkcja nie zdołała utrzymać tempa, a ostatecznie została anulowana.

Nieopowiedziana historia legendarnych igrzysk

Akcja filmu miała przenieść widzów do 1996 roku. Bohaterką była Kerri Strug, członkini amerykańskiej drużyny gimnastycznej określanej przez media jako „Wspaniała Siódemka”.

Strug zapisała się w historii sportu, gdy wykonała decydujący skok mimo kontuzji kostki. Po występie została wyniesiona z areny przez trenera i zdobyła złoty medal w jednym z najbardziej pamiętnych momentów igrzysk olimpijskich.

Nowe plany Millie Bobby Brown

Tymczasem Millie Bobby Brown koncentruje się na kolejnych projektach. Aktorka przygotowuje się do powrotu w filmie „Enola Holmes 3”, gdzie ponownie wcieli się w młodą detektyw.

Scenarzysta Jack Thorne zdradził w rozmowie z Radio Times: „Miałem pewne niedokończone sprawy z Enolą Holmes, które chciałem zrealizować w zupełnie inny sposób, pokazując inną stronę brytyjskiego społeczeństwa”.

Jak dodał: „Zawsze traktowałem Enolę Holmes jako pewnego rodzaju skrót, sposób na zrozumienie XIX-wiecznej Wielkiej Brytanii. Pierwszy film dotyczył reformy rolnej i wyborczej, drugi – narodzin związków zawodowych, a trzeci przygląda się naszej historii kolonialnej. Uchwycenie tych różnych elementów jest dla mnie niezwykle ekscytujące”.

Źródło: Deadline, AOL

Hubert Stolarczyk

Najnowsze artykuły

Rewelacyjny tytuł wraca po 13 latach! Fani mogą odetchnąć

The Wolf Among Us 2 wraca po 13 latach przerwy i wygląda na to, że…

10 czerwca 2026

Zapomnij o kinie domowym. Ten soundbar Samsung to idealny kompromis!

Flagowy soundbar Samsung z rozbudowanym systemem głośników pojawił się w bardzo atrakcyjnej ofercie. To propozycja…

10 czerwca 2026

„Władcy Wszechświata” to powrót do czasów dzieciństwa. Warto było czekać 40 lat

Przez prawie cztery dekady Hollywood traktowało He-Mana jak kłopotliwego krewnego, o którym lepiej nie mówić…

10 czerwca 2026

Gwiazda „Ted Lasso” w nowej komedii Prime Video. Jest pierwszy zwiastun

Prime Video pokazało pierwszy zwiastun serialu "Ride or Die". W komedii akcji występują Octavia Spencer…

10 czerwca 2026

Samsung Mini LED 75″ w TURBO okazji!

Szukasz telewizora o świetnych parametrach, dużej przekątnej ekranu w niedrogiej cenie? Już teraz masz szansę…

9 czerwca 2026

Co oglądać w Disney+? Najnowsze premiery filmów i seriali

Co oglądać w Disney+? Jakie nowe seriale i filmy warto znać? Sprawdź najważniejsze premiery w…

9 czerwca 2026