Millie Bobby Brown i David Harbour wracają do wspólnej pracy po zakończeniu „Stranger Things”. Aktorzy zagrają ojca i córkę w nowym serialu szpiegowskim Netfliksa.
Millie Bobby Brown i David Harbour, którzy przez pięć sezonów występowali razem w „Stranger Things”, ponownie spotkają się na ekranie. Netflix zamówił od razu cały serial szpiegowski bez tytułu, w którym aktorzy nie tylko zagrają główne role, ale będą również producentami wykonawczymi.
- Co oglądać w Netflix? Oto najlepsze nowe filmy i seriale
- Netflix ma hit na lato. Wszystkie odcinki są już dostępne
Netflix znów łączy gwiazdy „Stranger Things”
Za projekt odpowiada Jack Thorne, współtwórca seriali „Dojrzewanie” i „Władca much” dla Netfliksa. Scenarzysta ma już za sobą współpracę z platformą przy filmach z serii „Enola Holmes”, w których główną rolę gra Brown. Nowa produkcja powstaje we współpracy ze studiem A24.
Fabuła skupi się na Mattcie Wolfe’ie, skompromitowanym agencie FBI, który po odejściu ze służby został ekspertem do spraw bezpieczeństwa. Bohater zostaje zmuszony do powrotu do dawnego świata, gdy jego córka Rebecca, obecnie agentka FBI, znika podczas misji. Wolfe musi wrócić do pracy w terenie, choć rzeczywistość, którą kiedyś znał, zdążyła się już zmienić.
Jinny Howe, szefowa seriali fabularnych Netfliksa w USA i Kanadzie, podkreśliła, że platforma ponownie współpracuje z twórcami i aktorami, z którymi miała już wcześniej dobre doświadczenia.
– Jesteśmy zachwyceni, że możemy powołać do życia ten dramat szpiegowski z niezwykłą grupą talentów, z którymi mieliśmy szczęście wcześniej współpracować – przekazała Howe.
Przedstawicielka Netfliksa zwróciła też uwagę na sposób pisania Jacka Thorne’a i ekranową relację Brown oraz Harboura.
– Zdolność Jacka Thorne’a do odnajdywania głęboko ludzkiej historii wewnątrz thrillera jest niezrównana, a oglądanie ponownego spotkania Millie Bobby Brown i Davida Harboura, tym razem jako oddalonych od siebie ojca i córki znajdujących się po przeciwnych stronach kryzysu, to coś, co widzowie pokochają. A24 jest idealnym partnerem, by przedstawić tę historię naszym użytkownikom na całym świecie – stwierdziła Howe.
Brown i Harbour wcześniej sugerowali wspólny projekt
Po zakończeniu „Stranger Things” 31 grudnia 2025 roku oboje aktorzy pozostali aktywni zawodowo. „Enola Holmes 3” z Millie Bobby Brown ma premierę 1 lipca, a David Harbour wystąpił w limitowanym serialu HBO „DTF St. Louis”.
W ostatnich tygodniach aktorzy zaczęli jednak sugerować, że ich wspólna historia na ekranie nie dobiegła końca. W rozmowie z Variety Harbour powiedział:
– Mówiąc wprost, Millie i ja pracujemy nad kilkoma… – po czym przerwał.
Następnie dodał: – Zobaczycie więcej mnie i Millie. Dziesięć lat nie wystarczyło. Jest między nami szczególna więź. Kocham ją. Ona kocha mnie.
Do wspólnego projektu odniosła się także Brown podczas występu w 92nd Street Y. Aktorka przyznała, że planowana produkcja z Harbourem jest już „konkretna”.
– Relacja ojciec-córka to miejsce, w którym funkcjonujemy, ale Netflix zawsze będzie naszym domem – mówiła.
Później, w rozmowie z Joshem Horowitzem, prowadzącym „Happy Sad Confused”, dodała:
– Projekt z Davidem Harbourem pojawi się szybciej, niż się spodziewano. I to pomysł Davida, więc brawa dla niego.
Aktorzy komentują napięcia po „Stranger Things”
Relacja Brown i Harboura, którą sami określają jako „ojciec-córka”, nie była jednak pozbawiona napięć. W tekście Variety aktorzy odnieśli się do doniesień o konflikcie. Daily Mail informował jesienią ubiegłego roku, że Brown miała złożyć formalną skargę do działu HR Netfliksa przed rozpoczęciem produkcji piątego sezonu „Stranger Things”.
Harbour tłumaczył, że sprawa została wyolbrzymiona przez skalę samego serialu i liczbę osób zaangażowanych w produkcję.
– W rodzinach to jest w porządku, bo po prostu się z kimś nie zgadzasz, a potem do siebie wracacie. Problem z serialem wartym miliard dolarów polega na tym, że są setki ludzi, którzy chcą się w to zaangażować – powiedział.
– To była po prostu zwykła sytuacja pęknięcia i naprawy, która, gdy tylko usunęliśmy wszystkich z drogi i porozmawialiśmy ze sobą, została wyjaśniona. Wszystko jest między nami w porządku – dodał aktor.
Brown w wiadomości e-mail do Variety podkreśliła, że ich relacja z czasem stała się bardziej partnerska na planie.
– Z biegiem czasu nasza relacja stała się znacznie bardziej kreatywnie partnerska. Kiedy pracuje się z kimś przez tyle lat, można naprawdę emocjonalnie popychać się nawzajem w scenach. Mimo że serial dobiegł końca, wciąż jest w tym wiele wdzięczności – napisała.
W „Stranger Things” Harbour grał Jima Hoppera, szefa policji w Hawkins w stanie Indiana, który adoptował Jedenastkę, graną przez Brown. Finał serialu sugerował, że bohaterka poświęciła życie, by ocalić świat. Brown przyznała, że zawarła z braćmi Duffer umowę, by nie zdradzać losu Eleven.
Harbour ma jednak własne spojrzenie na tę kwestię.
– Od samego początku tego serialu kochamy tę małą dziewczynkę, ale naprawdę nie można mieć małej dziewczynki z nadprzyrodzonymi mocami biegającej po Hawkins w Indianie. Ona po prostu nie może istnieć – powiedział.
Źródło: Variety
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz