Źródło: comicbook.com
Prime Video znalazło nowego Kratosa. Wybór gwiazdora Marvela może wyglądać na casting pod muskuły, ale jego największą siłą jest coś zupełnie innego.
Kiedy słyszymy nazwisko Dave’a Bautisty, pierwszym skojarzeniem pozostaje Drax ze „Strażników Galaktyki”. Ogromny, silny i skuteczny w walce bohater, którego subtelność można mierzyć liczbą zniszczonych ścian. Na papierze wybór aktora do roli Kratosa wydaje się więc niemal zbyt oczywisty.
Tyle że Kratos nie jest już postacią, którą można zbudować wyłącznie z mięśni, gniewu i czerwonej farby. Właśnie dlatego angaż Bautisty może okazać się znacznie lepszym pomysłem, niż sugerują pierwsze skojarzenia.
W pierwszych odsłonach serii „God of War” Kratos był przede wszystkim napędzaną zemstą machiną do zabijania. Gry z 2018 i 2022 roku gruntownie zmieniły jednak tę postać. Pod siłą i gniewem pojawiły się żal, poczucie winy, zmęczenie oraz strach przed powtórzeniem dawnych błędów.
Nowy Kratos mówi niewiele. Większość emocji przekazuje spojrzeniem, tonem głosu i krótkimi gestami. Christopher Judge, który zagrał tę postać w grach, zawiesił poprzeczkę wyjątkowo wysoko. Nie wystarczy więc ogolić głowy, zapuścić brody i chwycić za topór.
Bautista ma jednak doświadczenie właśnie w takim oszczędnym graniu. Jego krótki występ w „Blade Runnerze 2049” pokazał, że potrafi stworzyć zapadającą w pamięć postać bez efektownych przemówień. W „Diunie” był brutalny i niepokojący, a w „Pukając do drzwi” wykorzystał swoje warunki fizyczne w znacznie ciekawszy sposób. Jego bohater budził strach, ale jednocześnie pozostawał spokojny, niepewny i zaskakująco delikatny.
To właśnie ta sprzeczność może być największym atutem nowego Kratosa. Bautista wygląda jak ktoś, kto mógłby pokonać nordyckiego boga gołymi rękami, ale nie musi bez przerwy tego udowadniać.
Prawdziwy test nie rozpocznie się jednak podczas pierwszej walki. O powodzeniu serialu zdecyduje relacja Kratosa z dziesięcioletnim Atreusem, którego zagra Callum Vinson.
Historia znana z gry „God of War” z 2018 roku opiera się na podróży ojca i syna, którzy po śmierci Faye wyruszają, aby rozsypać jej prochy na najwyższym szczycie dziewięciu światów. Mitologia nordycka, potwory i widowiskowe pojedynki są tu tylko oprawą dla opowieści o rodzicielstwie, żałobie i dwóch osobach, które nie potrafią ze sobą rozmawiać.
Jeżeli Bautista ograniczy się do groźnego spojrzenia i efektownych scen walki, serial może skończyć jako kolejna droga, lecz pusta adaptacja gry. Jeżeli pokaże Kratosa jako człowieka próbującego zapanować nad własną naturą, Prime Video może otrzymać bohatera na miarę Joela z „The Last of Us”.
Wciąż pozostaje wiele powodów do niepokoju. Zmiana głównego aktora po nakręceniu czterech odcinków nie świadczy o spokojnym przebiegu produkcji. Nie wiadomo również, kiedy serial trafi do Prime Video i jak dodatkowe zdjęcia wpłyną na jego premierę.
Mimo tego nie skreślałbym Bautisty. Przez lata konsekwentnie udowadniał, że chce być traktowany jako aktor, a nie tylko były wrestler o imponującej sylwetce. Kratos może być rolą, która ostatecznie pozwoli mu zerwać z tym uproszczonym wizerunkiem.
Warunki fizyczne już ma. Gniew również potrafi pokazać. Teraz musi przekonać widzów, że za twarzą Boga Wojny kryje się ojciec, który bardziej niż kolejnych przeciwników boi się samego siebie. I właśnie dlatego ten nieoczekiwany casting naprawdę może się udać.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…