fot. Disney+
Disney+ dopiero zaczął przywracać 4K w Europie, a usługa może znów je stracić. Powodem jest rozszerzający się spór patentowy dotyczący technologii wykorzystywanej do przesyłania obrazu.
Problemy z jakością obrazu w europejskim Disney+ ciągną się od kilku miesięcy. Najpierw z usługi zniknęły Dolby Vision i materiały 3D, a później również 4K i HDR10.
Wszystko ma związek ze sporem patentowym Disneya z firmą InterDigital. Dotyczy on technologii wykorzystywanych między innymi do kodowania obrazu HEVC oraz HDR. InterDigital uzyskał już korzystne rozstrzygnięcia w europejskim Jednolitym Sądzie Patentowym oraz w Brazylii.
Disney zaczął więc szukać innego rozwiązania. W sierpniu 4K wróciło na część urządzeń i do wybranych produkcji. Zamiast HEVC firma zaczęła wykorzystywać kodek VP9.
To pozwala przesyłać obraz w rozdzielczości 4K, choć bez HDR. Filmy i seriale muszą być przy tym ponownie kodowane do VP9.
Problem w tym, że InterDigital uważa, iż również wykorzystanie VP9 narusza należące do firmy patenty. Spółka rozszerzyła więc postępowanie przeciwko Disneyowi przed Jednolitym Sądem Patentowym w Europie.
„Nasze stanowisko jest jasne. Każde wykorzystanie VP9 nadal narusza nasze opatentowane rozwiązania” – przekazał Josh Schmidt, dyrektor prawny InterDigital.
Według niego Disney wykorzystał VP9 jako potencjalny sposób na dalsze dostarczanie materiałów 4K mimo trwającego sporu.
InterDigital twierdzi również, że wcześniej próbował dojść z Disneyem do porozumienia licencyjnego. Firma przekonuje, że skierowała sprawę do sądu dopiero po nieudanych rozmowach.
Na razie nie oznacza to, że 4K zniknie jutro z Disney+. Kluczowy będzie dalszy przebieg postępowania dotyczącego VP9.
Jeżeli jednak InterDigital ponownie wygra, Disney może zostać zmuszony do kolejnej zmiany sposobu dostarczania materiałów w wysokiej rozdzielczości. To właśnie dlatego powrót 4K nie musi oznaczać końca problemów europejskich abonentów.
Sytuacja jest szczególnie istotna dla osób, które płacą za usługę między innymi z myślą o najlepszej dostępnej jakości obrazu. 4K wróciło na razie tylko na część urządzeń, a HDR nadal nie został przywrócony w ramach rozwiązania wykorzystującego VP9.
Jedną z potencjalnych dróg wyjścia jest nowszy kodek AV1. Potrafi obsługiwać zarówno 4K, jak i HDR, ale pojawia się tutaj kolejny problem – nie wszystkie telewizory i urządzenia streamingowe zapewniają jego obsługę.
FlatpanelsHD zaznacza, że przejście na AV1 jest na razie jedynie możliwym scenariuszem. Disney nie potwierdził, że właśnie w ten sposób zamierza rozwiązać problem.
Na razie europejscy użytkownicy Disney+ muszą więc liczyć się z tym, że zamieszanie wokół jakości obrazu jeszcze się nie skończyło. Po kilku miesiącach usuwania i przywracania kolejnych formatów nawet powrót 4K nie daje gwarancji, że funkcja pozostanie dostępna na stałe.
Źródło: flatpanelshd
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…